• Wpisów: 932
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 22:54
  • Licznik odwiedzin: 86 204 / 3301 dni
 
gina02
 
Bez butów i kurtki w pochmurny, chłodny dzień, wyglądał jak uciekinier.

Wypisano go kilka dni wcześniej, niż przewidywano. Od domu dzieliła go odległość 200 km. Oczekiwanie na samochód, który po niego przyjechał, umilaliśmy dobrą rozmową, choć toczyliśmy ją na szpitalnym, kolorowym korytarzu.

Patrzyłam za nim gdy odchodził w śmiesznych plastikowych klapeczkach... Machałam ręką. Było mi smutno, choć cieszył mnie fakt, że wyniki badań ma dobre. Wraz z nim odjechał  skrawek mojego dawnego domu... Bo dom to nie budynek, nawet nie miejsce, ale ci, którzy go tworzą.

Wieczorem zadzwonił z podziękowaniem, ale to ja chciałam jemu dziękować...

Nie możesz dodać komentarza.