• Wpisów: 932
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 22:54
  • Licznik odwiedzin: 86 529 / 3330 dni
 
gina02
 
Spontaniczna i szalona decyzja okazała się być absolutnie dobrą. Byłam bliska załamania, miałam dość zaokiennej szarości  i problemów nie do rozwiązania. Zaczynałam się bać, że psychika nie podoła obciążeniom. Last minute kupione przez Internet nocą, jeden dzień na przygotowanie i załatwienie formalności, wylot i … Teneryfa, wulkaniczna wyspa. Lot miałyśmy super, okraszały go  oszałamiające widoki ośnieżonych Alp, potem obserwowałam południowe wybrzeże Francji, Półwysep Iberyjski, górzysty i surowy z zaśnieżonymi szczytami Sierra Newada, Gibraltar, Atlantyk z morzem chmur z zawieszonym w nich pustynnym piaskiem i wreszcie, coś kompletnie niespodziewanego: wulkan Teide witający nas powyżej poziomu chmur. Pogoda na Teneryfie z lekkim zachmurzeniem, słoneczna. I tak upragniona przestrzeń... Czarne plaże, z gorącym piaskiem czekały na nas, bezowocnie... Dlaczego? Napiszę za jakiś czas.

Kilka dni wcześniej wizyta w gliwickim Instytucie Onkologii przyniosła dobre wieści. Nie spodziewałam się, że poczuję się jak balonik bez powietrza... A jednak, tak właśnie było.

Nie możesz dodać komentarza.