• Wpisów: 932
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 22:54
  • Licznik odwiedzin: 86 806 / 3356 dni
 
gina02
 
Bogaty we wrażenia weekend spowodował wielkie zmęczenie psychiczne. Rodzinne spotkanie, zorganizowane przez mniej znaną mi kuzynkę, zamieniło się w dyskotekę w garażu! Było zadziwiająco pozytywne. :)

Staś, dążący do perfekcji w każdym wymiarze życia, mój szwagier, zrobił najlepsze na świecie pączki, nadziewane płatkami róż, zbieranymi w słoneczny dzień i ucieranymi ręcznie, żeby nie straciły aromatu... Poczęstował 12 letnią Metaxą... Stworzył poczucie /chwilowe/ szczęścia i nieprzemijalności /nieprawdziwe/...

Spotkanie z przyjaciółką w jej przepięknym domu usytuowanym na zboczu zakopiańskiej Gubałówki, w sumie – przygnębiło. Rajskie otoczenie, bezpieczeństwo finansowe, piękno w każdym jego wymiarze, dom jak z marzeń i – brak radości. Lęk...

Magda, przyjaciółka Sio, osoba wspierająca nas do ostatnich spędzonych wspólnie chwil, teraz doświadcza osamotnienia i osaczającego przerażenia. Od kilku tygodni walczy… Rak i jej nie odpuścił. Jest introwertykiem, trudno jest przebić pancerz, którym się osłania.

Samotna Bożena, traci pracę. Stała się ofiarą politycznych zawirowań.

Do pani Pauliny boję się zadzwonić. Oznajmiła mi, że ma raka z przerzutami do kości…

Jestem bliska załamania… Nawet cudownie piękny widok z okien zakopiańskiego domu Ewy nie przyniósł mi ukojenia. Dotąd szukałam sił w pięknie natury.  

Spadła już chyba ostatnia kropla, przepełniła czarę goryczy...

Widok z sypialni mojej przyjacółki, podczas wizyty szary, chłodny, pozbawiony nadziei...

p.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego