Wpisy użytkownika nomadka z dnia 16 kwietnia 2016

Liczba wpisów: 1

gina02
 
Tydzień przeminął jak jeden dzień. Stanęłam przed kolejnym weekendem. Ostatnie spędzaliśmy aktywnie, wypełniając je wędrowaniem po dolinkach w przecudnej Jurze, odkrywając - dawno poznane – miejsca od nowa. Szukałam harmonii i spokoju, szukałam piękna i ciszy. Potrzebowałam zachwytu. Potrzebowałam też ruchu po zimowym zastoju. Zapomniałam jak iskrzyć potrafi się śnieg w ukochanych górach. Zapomniałam nawet w jakim kolorze są moje narty! Doskonałe, upragnione, narty są wciąż nowe, nie używane od kilku już lat… Kochane i…, ech, dobrze, że czasem korzysta z nich Zuza.

Wydarzenia ostatnich lat całkowicie zmieniły trajektorię mojego życia, wyrzuciły mnie zupełnie poza dobrze znaną mi orbitę. Zmieniły także mnie samą. Zatrzymały w biegu, zastopowały w szaleństwie… Jestem inna, inna jest także moja codzienność. Ale to wciąż ja, ta sama, lecz już nie taka sama.
Pozostały te same tęsknoty, pragnienia, marzenia. Ale, jak mówi mądry Kohelet, w życiu jest odpowiedni czas na wszystko, zatem ufając Mędrcowi spokojnie czekam na to, co przynieść może każdy nowy dzień.
Myślę, że mam teraz czas na zwolnienie, na znużenie i zmęczenie…  Nie - na zwątpienie, nie, nie, nie.

Jutro jadę do N.S.  Tęsknię za ukochanym miastem bardzo. Mimo to bywam tu coraz rzadziej.
Boję się  pustki domu do niedawna tak pełnego życia, ogrodu bez Gospodarza, skrzypiec samotnych troskliwie złożonych w futerale wyłożonym bordowym aksamitem... Wciąż nie usuniętych drogich Im przedmiotów i pamiątek. Nawet zderzenia z drzewem genealogicznym, które było Ich dumą i radością. Wiem, gałązki jego rozrastają się, mnożą. Karolinka oczekuje drugiego dzieciątka. Będzie to już czwarte życie, którego Dziadkowie nie mogli pobłogosławić. Wierzę, że czuwają i otaczają je miłością, nie może być inaczej, bo całe ich ziemskie wędrowanie było nią wypełnione.
Już jutro spotkam tych, którzy byli częścią mojej minionej codzienności; Piotrusia, który w międzyczasie stał się Piotrem, Klarę i ich mamę Ulę. I na to spotkanie już się cieszę.

Ojców.jpg

Fotka z niedzielnej wędrówki:Ojców, Kaplica św. Józefa Robotnika, zwana też Kaplicą Na Wodzie, jak zawsze tak i tym razem zachwyciła swą kruchością, delikatnością, harmonią.
  • awatar TaniecNocy...: Zazdroszczę Ci tych wędrówek kochana
  • awatar b-angel: czytam, a oczy coraz bardziej wypełniają się łzami... u wtedy przypominam sobie, że są ludzie, sprawy i miejsca za którymi nieodmiennie tęsknię...
  • awatar nomadka: @b-angel: Ta tęsknota także jest naszym baogactwem, prawda? Opowiada nam o Tych, których wciąż w sercu nosimy. :)
Pokaż wszystkie (4) ›