Wpisy użytkownika nomadka z dnia 16 marca 2016

Liczba wpisów: 1

gina02
 
Mam za sobą szybką podróż do N.S.
Mam za sobą też gorzkie doświadczenie. Dzisiaj dystansuję się siłą woli do wydarzenia, którego zupełnie nie oczekiwałam…

Mam też uśmiech na twarzy, po spotkaniu z moimi Drogimi przy wspólnym, gościnnym, stole. W życiu bliskich mi osób pojawiło się wiele niewiadomych, a te, które przestały nimi być, niepokoją.

Czas, który ciężarem przygniótł moje ramiona, pozwolił malcom rozwinąć się ogromnie; Basia, Lena i Franio stali się ciekawymi świata przedszkolakami. Młodsze ich rodzeństwo stawiać zaczyna pierwsze kroki… Żal, że nie jestem już bliskim ich obserwatorem.

Franek, z którym kiedyś uwielbiałam bawić się abstrakcyjnymi przedmiotami które - dzięki wyobraźni malca - nabierały konkretnych form i wciąż zmieniały charakter, teraz zasypuje Mamę pytaniami, często równie abstrakcyjnymi. Z entuzjazmem uczy się wiersza Brzechwy „Staś Pytalski” /alter ego samego Frania/ – bierze udział w konkursie recytatorskim. Chciałabym zadziwić się głośno:  Jak to?  Już??? Przecież dopiero co…, ech, czas…

Mojego ulubieńca fascynują zwierzęta. Filmy, książki o tej tematyce, stały się jego codziennym pokarmem.  Energiczny i entuzjastyczny Franio poluje na ofiary zdolne nadążyć za nim w przygodzie, którą jest dosłownie każda chwila. Tym razem znajoma babci Frania, nobliwa pani doktor, zanim zdołała posmakować kawy, już siedziała na podłodze całkowicie zawładnięta przez energicznego malca.

- Pobawisz się ze mną w węże? -
- Ale ja nie mam zębów jadowych – odpowiedziała niepewnie.

Dla Franka pojęcie problem, nie istnieje. Udowodnił to już wielokrotnie. Trudności rozwiązuje natychmiast, /tak było z prądem, który kiedyś przyniósł w ręce/, więc i tym razem nie zawiódł:

- To nic. Przecież możesz być OFIARĄ! OFIARĄ JEST BYĆ NAWET LEPIEJ!

Uśmiecham się i już tęsknię…