Wpisy użytkownika nomadka z dnia 6 stycznia 2016

Liczba wpisów: 3

gina02
 
„Najbardziej śnieżnym miastem w Polsce jest Wrocław – pokrywa białego puchu wynosi około 4 cm” – usłyszałam o poranku.

Uśmiechnęłam się.

Odwilż. U mnie także pada śnieg. :) Jest wilgotny, ciężki. Jednak cieszy. Łagodzi brzydotę, rozmywa szarość.

"Tombe la neige
Tu ne viendras pas ce soir
Tombe la neige
Et mon cœur s'habille de noir
Ce soyeux cortège
Tout en larmes blanches
L'oiseau sur la branche
Pleure le sortilège..."

Kiełkuje we mnie nostalgiczne wspomnienie; zwodniczy miraż czy prawda to?

Lubiłam tę swoją białą samotność na  ryterskim odludziu. Dzisiaj nadszarpnięta została napięta struna tęsknoty:

- „ W sobotę byliśmy w Rytrze. Tarliśmy ziemniaki na placki i kluski. Szkoda, że nie było cię z nami. Było tak pięknie, jak…”-

Tak, pamiętam tamto piękno...
Szadź zaczarowała świat, on – …

Dzisiaj… nie, nie pamiętam już spojrzenia czarnych oczu… Wyparłam je, jak i treść tamtego czasu.

Klucze do samotni oddałam beż żalu…

Pada śnieg...
_________________________________________________________

Sara.
Wielką radość sprawiła mi bardzo oczekiwana wiadomość.
Maleńką dziewczynkę nazywałam Sarenką. Jej ciemne oczy przywodzą na myśl oczy płochego zwierzęcia. Są piękne. I dobre. Jak i serce mojej Sary, pełne miłości i współczucia. Ogarnęła nim Zuzię, dodawała otuchy także mnie, biegła na pomoc w pierwszych miesiącach lata minionego roku.
Trudne warunki drogowe wydłużyły im czas podróży. Dotarli do celu późno, bardzo późno.
_________________________________________________________

Paulina.
Jutro obchodzić będzie wigilię Bożego Narodzenia. Jest sama, ale nie jest smutna. Nie czuje się też dobrze, a mimo to wciąż myśli czy, - a jeśli tak - to jak, może pomóc innym. Bardzo ucieszył ją mój telefon. Przyznać muszę, że i mnie raduje każda rozmowa ze starszą panią. Paulina ma w sobie wielką siłę, ogromną pasję życia i mądrość. Dystans do świata i samej siebie pozwala jej przetrwać w dobrym zdrowiu psychicznym niełatwy czas samotnej starości. Od pewnego czasu uparcie chce obdarować mnie ogromnym telewizorem. Nie może pojąć, że nie odczuwam braku tego przedmiotu. Paulina traktuje programy telewizyjne, jak źródło wiedzy. „Wciąż się uczę…” – usłyszałam dzisiaj. Kiedyś popełniłam nietakt, mówiąc, że chciałabym mieć taką babcię jak ona...
Paulina ma młodą duszę i serce w którym panuje wiosna, pomimo dużych i trudnych doświadczeń, jakich życie wcale jej nie szczędziło.
_________________________________________________________

Basia.
Moja najmłodsza siostra wciąż zajęta, zapracowana, zabiegana. Liczna rodzina, przyjaciele, duża aktywność w sferach nie związanych z bezpośrednim życiem rodziny, od wczoraj czyta Antosiowi „Krzyżaków”. Antek, pochłaniacz książek w ilościach hurtowych, nie potrafił strawić opowieści Sienkiewicza. Uczciwie przyznał się do tego faktu i zaliczył pierwszą jedynkę...

- Wiesz, usiadłam przed kominkiem i zaczęłam mu czytać. Dopiero wtedy dostrzegł komizm zawarty w książce. Nie pozwolił przestać. Czytałam nieprzerwanie prawie do północy. Krzyś /to mąż Basi/ usiadł i słuchał. On także nie strawił tej pozycji w dzieciństwie. Zmęczony Antek wreszcie poszedł spać, a Krzyś, no właśnie, ten dorosły facet spędził resztę nocy na czytaniu zaległej lektury szkolnej!

Hmm, wpływ dzieci na rozwój intelektualny rodziców bywa nieobliczalny ;). Było to i moim udziałem…
 

gina02
 
Dziś wielu z nas zasiada do stołów wigilijnych. Nocą w cerkwiach Ziemi Sądeckiej i Gorlickiej, Przemyskiej, usłyszymy radosną wieść o Bożym Narodzeniu. Niech dzisiejszy Święty Wieczór trwa cały rok. Niech miłość, która będzie towarzyszyć podczas dzielenia się prosforą przyczyni się do budowania lepszego świata!
 

gina02
 
10304635_833141513409260_2279383455640280406_n.jpg


Dzisiaj, w Chacie na Groniu, śpiewałam głośno kolędy z żywieckimi góralami.

Tańczyłam też! :)
_________________________________________________________

Ta noc nie będzie bezsenna. :)