Wpisy użytkownika nomadka z dnia 7 grudnia 2015

Liczba wpisów: 1

gina02
 
Zwykle padał śnieg dużymi, gwieździstymi płatami. Tego dnia małe nóżki pokonać musiały sporą odległość. Drobna dziecięca dłoń chroniła się w mocnych rękach Taty, bo to z Nim wędrowałam do Mikołaja, mojego ojca chrzestnego, żeby obdarować go z okazji jego osobistego święta. Wracałam szczęśliwa w kieszeni kryjąc skarb: prawdziwą czekoladę :), dar od samego Mikołaja.

Były też inne, grozę budzące, Mikołaje w biskupich szatach, które wiedziały czy i czym mogę zostać obdarowana. Bałam się nie tylko powagi i pewnej surowości św. Mikołaja, ile i tego, że dostanę rózgę przysługującą nikoniecznie grzecznym dziecim. Pewnego razu właśnie tak się stało!

Przyjeżdżał też Mikołaj dorożką, w towarzystwie okropnego  diabła z dzwonkiem u ogona i Aniołów z dziwnymi włosami… Czasem nie chciał opuścić naszego domu…
_________________________________________________________

Dzień dzisiejszy, to najcudowniejszy Mikołajowy prezent: wspaniała słoneczna pogoda, zima jesienna i malowane szronem, wiatrem i błękitem górskie krajobrazy.

Rano smog zalegający dolinę, lekko przewiany, pozwolił dostrzec horyzont ozdobiony delikatnie zarysowaną panoramą tatrzańskich szczytów. Już wiedziałam dokąd pojedziemy…

Tu powinna nastąpić długa i barwna opowieść o szadzi porannej, o łąkach pokrytych kroplami w których słoneczne promienie zrodziły blask najpiękniejszych brylantów, o śladach zwierzęcych łap i kopyt pozostawionych w zmrożonym śniegu, o cudownych panoramach radujących serce, o odgłosach kruków kraczących gdzieś w głębi lasu. O smaku chleba jeszcze raz odkrywanym na górskim szklaku o… Bo tak właśnie było 6 grudnia 2015. :)
________________________________________________________

Szczawnicę otulały dymy, pojedyncze ludzkie sylwetki zmierzały na poranną mszę. Figurka świętego z palcem przy ustach strzegła drogi wzdłuż Dunajca. Tu rozpoczęliśmy wędrowanie. Ścieżka prowadząca po mokrych śliskich, zbłoconych  kamieniach, powoli stawała się zmrożona, a fragmentami nawet śliska. Stromo prowadziła na grzbiet… Doskonale spisały się moje nowe buty na via ferrata przewidziane. :)

zalodzona droga.jpg


Zalegała głęboka cisza…

Bo góry dzisiaj były tylko dla nas. Dawno nie widziałam ich aż tak pustych, tak cichych i pięknych!
Wysoki Wierch z panoramą otwartą na 360° stopni, z cudownie pięknym widokiem na Tatry, Pieniny i Beskid Sądecki, pozostanie w sercu i pamięci na zawsze.

Zeszliśmy do słowackiej Leśnicy, by wzdłuż Dunajca, a potem jeszcze Grajcarka, wrócić do punktu wyjścia.

Grzane wino, oscypek z żurawiną i … tak zakończył się Mikołajowy dzień.


p..jpg


6 grudnia.jpg


20151206_100613.jpg


Małe Pieniny.jpg


wśród mgieł.jpg
  • awatar portrotterdam: Chociaz w wyobraźni powędruje sobie z wami.
  • awatar nomadka: @portrotterdam: Zapraszam! Artyści mają wyobraźnie nieprzeciętną, więc dasz radę! A kiedyś wyruszysz osobiście na szlak, jeśli tylko zechcesz :), bo góry wabią, czekają...
  • awatar jamnick: Zdjęcia gór.
Pokaż wszystkie (4) ›