Wpisy użytkownika nomadka z dnia 31 grudnia 2015

Liczba wpisów: 2

gina02
 
Wchłonie go bezdenne morze wieczności. 2015 przemija bezpowrotnie... Jeszcze tylko godzina i trzydzieści minut pozostały by celebrować to co już mininone :).

Jaki był?

Dawniej pewnie napisałabym, że bogaty we wrażenia. Teraz napiszę; trudny, jak wiele poprzedzających go lat.
Zaskakiwał wiadomościami, które łamały serce i odbierały odwagę…

Przyniósł też wiele dobra. Wspaniały personel gliwickiej onkologii, udana operacja, to mała cząstka tego, co stało się naszym udziałem.

Zdarzyły się piękne Kaszuby na wiosnę i cudowny lipcowy czas w bieszczadzkiej głuszy, na końcu świata prawie. Ludzie o ogromnych sercach pomagali nam zbierać siły, regenerować nadszarpnięte napięciami nerwy. Zuza dosiadła wierzchowca po wieloletniej przerwie, bo najprawdziwszy kowboj i jego panna w sukni niebieskiej powiedzieli – a ona uwierzyła – że jazdy na rowerze i wierzchem nigdy nie zapomina się! Pojechała więc na Wigorze w las… z wigorem :). Moje serce wypełnił lęk i radość zarazem. Od operacji minęły wtedy zaledwie 3 tygodnie… Był to też czas penetracji dzikich zakątków solińskiego zalewu. Łódka, wiosła, lekki deszcz, ogniska w dziczy…. Snuły się opowieści o świecie, który cywilizacja spycha na coraz to mniejszy margines. W kiedyś zapomnianej Łopiance odnajdywałam zagubione… Bard grał na gitarze, tylko dla nas… Śpiewałam z nim... Pani Tosia w Krywem nad Sanem częstowała, w upalny lipcowy dzień, kawą i pachnącym drożdżowym ciastem ze śliwkami. Nie wiedziałam, że już nigdy nie powtórzy się ten czas. Kilka tygodni później prasa doniosła smutną wiadomość… Pani Tosia była uczulona na jad osy…

Piękna jesień wywiodła nas na górskie szlaki, cieszyła oczy i radowała duszę urodą chwil. Były Pieniny, Beskidy, na Tatry zabrakło już czasu.

Wiele trudnych spraw nie udało się rozwikłać. Trwają…

Przede mną nowy rok, co przyniesie?

Jest tajemniczym prezentem, jak już wiem, pełnym niespodzianek…

12392063_860621440724021_6973041110243399734_n.jpg
 

gina02
 
1456723_1547623638892844_5083311712457083888_n.jpg


Znalazłam tę fotkę gdzieś w przepastnym internetowym świecie i pomyślałam, że zawiera to co chciałabym tu zostawić: życzenie, by żaden z 365 dni, które są przed nami nie był nijaki, pusty, przeżyty bez treści!

Kolorowego roku!
  • awatar Louve: Wzajemnie!:-)
  • awatar b-angel: ...zdrowego, radosnego, bardziej uśmiechniętego niż smutnego, pełnego "życia", bliskości dobrych ludzi, czułości niespodziewanych i miłości bliskich... dosiego roku :)
  • awatar nomadka: @B-angel: Dziękuję pięknie! Oby taki właśnie był! I Tobie życzę by tętnił zyciem i radością, nie nużył i był jak ekscytująca droga, pełna niespodzinek, intrygujących zaskoczeń, fascynacji. Zyczę Ci był także zwyczjanie DOBRY!!!.
Pokaż wszystkie (4) ›