Wpisy użytkownika nomadka z dnia 8 marca 2014

Liczba wpisów: 3

gina02
 
Nie może znaleźć sobie miejsca w domu. Podparty laseczką, z wielkim trudem porusza się po nim...

- Tato, chcesz się położyć tutaj, czy u siebie w sypialni, na dole? -
- Tak mi Jej brakuje... Gdyby była tutaj, byłbym tutaj, gdyby była na dole, byłbym na dole...

Spojrzał w Jej uśmiechnięte na fotografii oczy:

- Przyszedłem do Ciebie, dwa miesiące później, ale Ty nie wyszłaś po mnie... Jesteś tam sama...

Gdy żyła, nie wiedziałam, że byli jednym aż za granice życia, aż za śmierć...
  • awatar jamnick: Naprawdę już nie wiem co napisać.....
  • awatar kokonowa: ...
  • awatar nomadka: @jamnick: Wiesz, wrzucam tutaj takie okruchy, których jestem całkowicie niemym świadkiem często. Jestem z Nim, słyszę, widzę, współodczuwam i rozumiem Go bardzo, choć to wcale nie ułatwia mi przezywania tego trudnego czasu.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

gina02
 
Kilka dni temu przeczytałam, że Louve lubi fajki i przypomniałam sobie wtedy o pięknej, starej faji będącej własnością mojego Taty. Jak przez mgłę zobaczyłam obraz Ojca palącego tytoń w świąteczne popołudnie. :) Ten moment poprzedzał zwykle cały rytuał związany z nabijaniem porcelanowej główki /rozbitej potem przez nasze dzieciaki/, rozpalaniem, czasem też siekaniem suchych liści tytoniu. Bo surowiec do palenia fajki mógł /choć nie wiem czy tak było, byłam zbyt mała/ pochodzić od mojego dziadka Michała, który uprawiał i suszył tytoń. A w czasach wojennego głodu, by wyżywić liczną rodzinę, z plecakiem udawał się „za Wisłę”, żeby przemycić wonne ziele, wysuszyć i przygotować skręty dla siebie i sąsiadów. Zwykle ponoć to wędrowanie zajmowało mu kilka dni, dokąd wędrował? Nie wiem. – Za Wisłę…- brzmi tajemniczo. Sam dziadek Michał też pozostał postacią niezwykle tajemniczą, zmarł gdy byłam bardzo małą osóbką.

Mój mąż także palił – i kolekcjonował – fajki. Tytoń, zwykle mocny, przywoził z odległych krain… Czy lubiłam jego dym? Nie pamiętam… Fajki z drewna wiśniowego i nie tylko, pewnie do dzisiaj zajmują przestrzeń w jego biurkowej szufladzie…

Zdjęłam dzisiaj starą fajkę od lat już jedynie wiszącą na ścianie w sypialni Taty, żeby zrobić kilka fotek, i chociaż nie są udane wstawiam je tutaj, bo mają jeden cel – ucieszyć oczy Louve.

Tak wyglądała faja Taty w oryginale:

541px-Faja.png


Tak wygląda dzisiaj, ma ponad metr wysokości :)

p.jpg


Detale fajeczki. Postanowiłam odnaleźć potłuczoną główkę i jeszcze raz spróbować pociągnąć tytoniowego dymku. Podczas poprzedniej, młodzieńczej próby,  zupełnie mi nie smakował!

na p 2.jpg


p 3.jpg


p3.jpg
  • awatar ponurnik: moj dziadek tez palil fajke,tylko taka mala...pamietam ten zapach tytoniu do dzis. Latami utrzymywal sie w fajce...Uwielbial ten zapach do dzis.
  • awatar barbarella: Jaka wielka :)
  • awatar Louve: ależ to fajeczka... nono... jestem od dużym wrażeniem... piękności i... ile to trza mieć siły w płucach, żeby się zaciągnąć... Gino, myślę tak sobie, że tę fajkę chyba wymyśliły kobitki, coby ich chłopy w domu siedziały... bo z taką fajeczką raczej nie pójdzie się w miasto :-] :d
Pokaż wszystkie (5) ›
 

gina02
 
- tak być mogło: www.facebook.com/(…)10152057188381553…

- tak było: goździk, lub mocno przywiędły tulipan + rajstopy

- a dzisiaj, podróżując do domu zobaczyłam NOWE.

Oto i ono:


p.jpg
  • awatar Louve: ja miałam czekoladki:-))) i buziaki a z tych tu, czyli NOWE [ostatnie zdjęcie] to ja już wole goździk i rajstopy;-]
  • awatar Coobus: Świętowanie w remizie też może być piękne. Nawet żałuje, że nie miałem okazji.
  • awatar nomadka: @Louve: Ja chyba też... Propozycja programowa prawdziwie świąteczna ;)
Pokaż wszystkie (4) ›