Wpisy użytkownika nomadka z dnia 21 stycznia 2014

Liczba wpisów: 2

gina02
 
Pokrytą mżawką drogą biegłam na pocztę do sąsiedniej wioski. Niosłam list napisany do Pauliny. Jej telefon nadal milczy. Od ostatniej rozmowy  wypełnia mnie niepokój.  Poczta, zaskoczyła mnie. Czas się w niej zatrzymał dawno, dawno temu.

Pola orne pokryły dzisiaj stada czarnych ptaków.  Wrony, gawrony? Nie wiem… Stare wierzby, spękane i spróchniałe, przycupnęły przy zaniedbanym strumieniu – ścieku? Przetrwają?

Góry otaczające dolinę zasnuł szary, mglisty woal.  

Na posesji sąsiadów wycięto wszystkie wysokie, stare drzewa. Moją ukochaną brzozę – też.  podjazdy wyłożyli kostką brukową. Gdzie teraz znajdą przytulisko ptaki budzące dzień?  Zrobiło się dziwnie cicho i pusto…

W ogrodzie Taty rośliny rozpoczęły wegetację. Pojawiły się pierwsze tej zimy! kwiaty. Róże rozbudzone i zdezorientowane wiosenną aurą, wypuściły liście, zaczęły zawiązywać pąki.
________________________________________________

Wieczorem wyjął skrzypce ze starego, wytartego futerału. Dzisiaj był w nieco lepszej formie.

Zaśpiewał.
Wspominał.

Jest połową siebie samego, żywym przykładem tęsknoty zawierającej pragnienie stopienia się z drugą osobą w jedno.

Bo byli jednym.

Bezgranicznie kochający się nawzajem, zachowali jednak swoją własną, niepowtarzalną indywidualność... Bo miłość taka jest, nie osacza, nie szuka swego :)...

Teraz widzę, jak wielką siłą byli dla siebie nawzajem.
  • awatar gość: „Kochać kogoś, to przede wszystkim pozwalać mu na to, żeby był, jaki jest.” William Wharton.
  • awatar ponurnik: Moja babcia tak funkcjonuje juz 4 rok...ciagle na lekach...bez tego tesknota nie pozwala jej wstac i zyc...Czy w dzisiejszym swiecie mozna jeszcze spotkac taka milosc jaka potrafilo kochac tamto pokolenie...?? Zastanawiam sie...
  • awatar Louve: @ponurnik: jasne, ze tak: tym, co umieja kochac [wzajemnie] i lubia tez siebie, chca ze soba przebywac, maja o czym pogadac, o seksie nie wspomne, bo wiadomo... Widze czesto takie malzenstwa, ktore calkiem jawnie sie lekceważa, miedzy innymi mowia do siebie stary/a/ albo "po nazwisku", ale sa i o wiele, wiele gorsze rzeczy, charakter to, przyzwyczajenia pewne, czy glupota "osobista" - nie mam pojecia
Pokaż wszystkie (4) ›
 

gina02
 
Niniejszym ogłaszam, że dzisiaj rozpoczęliśmy świętowanie Dnia Dziadka :), mocnym akordem: Ania, Paweł i mały, dynamiczny Franio. Latałam więc helikopterem, jeździłam na pomoc karetką, nawet wsiadałam do pociągu. Za nic miałam sobie, że wagony przypominały - mnie, dużej ciotce - zwykłe szpulki z nawiniętymi na nie kolorowymi nićmi. Ot, każdy widzi co chce! Niemniej jednak dojechałam do finału szczęśliwie, pociąg nie wykoleił się!
Zostałam też nominowana przez Frania na "ciocię drugą"!

Mam więc powód do radości, bo cioć ma pod dostatkiem.
Obiecał wkrótce wrócić...

Na jutro zapowiedzieli się pozostali wnukowie, oj będzie się działo...
  • awatar Louve: U nas już dziadkowie nie żyją, jeden od 23 lat, drugi od dwóch... Amir narysował dziś babcie i dziadka na balu:-) Młodych i pięknych. A Amos często powtarza, ze żałuje bardzo, smuci się, ze nie ma już ani jednego dziadka... No i my tez żałujemy, bo nawet tego jednego Amos ledwie pamięta...
  • awatar nomadka: @Louve: Ja też zawsze tęskniłam za dziadkiem. Nie znałam właściwie żadnego, choć jednego jak przez mglę pamiętam. Rzadko bywał u nas w domu, zmarł jak byłam bardzo małą dziewczynką.
Pokaż wszystkie (2) ›