Wpisy użytkownika nomadka z dnia 4 grudnia 2013

Liczba wpisów: 1

gina02
 
- "Dom pełen ludzi, a człowiek SAM!" - mimochodem usłyszałam wyznanie wyszeptane przez Jesiennego Pana. W drżącej dłoni trzymał słuchakę telefonu, kolejna osoba usiłowała przynieść ukojenie osamotnionemu sercu.

Dzień wcześniej oparty o moje ramię, drżący, ale niezwykle dzielny, pożegnał Miłość. Nie zaśpiewa już dla Niej, nie przygarnie, nie przyniesie róż, nie usłyszy Jej śmiechu, nie dotknie spracowanych dłoni. Dom nie będzie pachniał wanilią i kokosem, choć wisienek wydrylowanych letnią porą, są całe piwniczne półki. Dla Niego przecież piekła ciasteczka zwieńczone słodkim owocem w kolorze burgunda.

Kochana Żona, z którą przeżył i przepracował całe dorosłe życie, wychował dzieci, wybudował dom, zasadził wiele drzew i założył winnice; pierwszą w ich domu, w którym przyszły na świat cztery córki, i tę drugą, w ogrodzie z marzeń, który tworzył na  jesienną porę życia...

Dla Niej hodował róże, od lat...
Dla Niej wyciągał skrzypce, Jej śpiewało Jego serce najpiękniejsze melodie przez lata całe... Jej życie dobiegało końca przy Jego kojącym śpiewie, gdy zmęczony, ale wierny trwał przy Jej łóżku, grzejąc chłodne dłonie w swoich, ciepłych... Tulił je, jakby chciał zatrzymać opuszczające je życie... Trwał... Jak zawsze... Wierny.
 
Te dłonie niosły sobie pomoc, łamały się chlebem w wigilijny wieczór, dodawały otuchy...

“Dom pełen ludzi...”



Dzisiaj dom opustoszeje, dzieci i wnuki wyjadą. Mają przecież własne życie.

Patrzę na swoją walizkę, już wiem, że zostanie tu ze mną na dłużej.
  • awatar Coobus: Trudno to było piękniej i bardziej wzruszająco wyrazić. Rozpakuj teraz walizkę. Będę zaglądał.
Pokaż wszystkie (1) ›