Wpisy użytkownika nomadka z dnia 16 grudnia 2013

Liczba wpisów: 1

gina02
 
Dwa tygodnie temu liczne ramiona obejmowały nas, obce dłonie ściskały ręce, a usta wypowiadały niezliczone słowa pocieszenia, wyrazy współczucia. Czarny kapelusz nieustannie zsuwał mi się z głowy, a okulary z ciemnymi szkłami odcinały od ludzkich spojrzeń. Lokalny miesięcznik poinformował mieszkańców miasta o Jej śmierci. Przyszli licznie pożegnać lubianą osobę.

Myślę dzisiaj o tamtym dniu i o Niej, o kobiecie pozbawionej rozbuchanej miłości własnej, egoizmu, radosnej i bardzo pracowitej. Nigdy nie słyszałam z jej ust skargi, czy narzekania. Może dlatego tak późno dostrzegliśmy problem. Przecież jeszcze w połowie września nie znaliśmy prawdy o Jej stanie zdrowia...

Rok temu z właściwym sobie entuzjazmem przygotowywała święta. Lekko, jakby zupełnie bez wysiłku. Kuchnię wypełniały zapachy charakterystyczne dla świąt Bożego Narodzenia; suszonych owoców, pachnących korzeni, grzybów i kapusty. Piekła, gotowała, sprzątała i wciąż z radością powtarzała: "Jak ja lubię robić...", bo lubiła wszystko, nawet to co sprawiało jej już trudność... Ogromnie osłabiona po resekcji żołądka, też bardzo chciała pracować, bo przecież "lubiła robić:)".

Sześćset maleńkich uszek, różnorodne pierog, barszcz przygotowany w garnku wielkim jak piec. Upieczone ciasta, ciasteczka, doskonały kompot z suszonych owoców, regionalne smakołyki tradycją podyktowane... Przecież na święta przyjeżdżała cała Jej rodzina. A Ona kochała ich wszystkich bardziej niż siebie samą.
_________________________________________________

Wczoraj lepiliśmy pierogi z kapustą i grzybami, robiliśmy uszka do barszczu. Już nie są małe jak paznokieć...

20131215_154841.jpg


20131215_154816.jpg