Wpisy użytkownika nomadka z dnia 27 sierpnia 2012

Liczba wpisów: 1

gina02
 
W domu moich rodziców pojęcie leniuchowania nie istnieje, odpoczywania w tym samym sensie chyba także - nie!

Za to pojęcie "świętowania" - tak :).

Niedziela była właśnie takim dniem, powolnym, pozbawionym intensywnych zajęć, z czasem dla siebie i najbliższych /obiad u siostry/, z czasem na kontemplację piękna otoczenia i modlitwę.

Przyglądam się rytuałowi, jakim rodzice wypełnili niedzielę, od lat. To nie tylko świąteczne ubrania, czy skrzypce w ręku Taty, ale głębokie przeżywanie dnia innego od pozostałych, to czas na tworzenie wspólnoty, bliskości, na pogłębianie i tak już mocnych więzi... A obiad, swoją drogą, także jest świąteczny...

Dzisiaj w moim mieście spotkałam Anioły, takie codzienne, z uśmiechem namalowanym na piernikowej twarzy, wyczarowane w drewnie, a także te rozzłocone i rozedrgane, stworzone przez państwa Tylków. Kruchutkie, wykrochmalone, będące dziełem rąk koronkarki, ceramiczne..., bo w moim mieście w ostatni weekend wakacji można posłuchać anielskiej muzyki, pogmerać w starociach i uśmiechnąć się do aniołów z Anielskiego Jarmarku.