Wpisy użytkownika nomadka z dnia 16 maja 2012

Liczba wpisów: 1

gina02
 
Zdążyłam...

Po pokrzywowy surowiec do produkcji soku, wybrałam się - jak zwykle dotąd - do Rytra. Z trudem przekroczyłam próg starego, drewnianego domu,  po raz pierwszy od roku… Nie zmieniło się tam prawie nic, oprócz tego, że w ogródku Sio chwasty stały się roślinami dominującymi. Nie zdołały  pokonać - tak kochanych przez Nią  - niezapominajek, barwinku i konwalii.  Z gąszcza nieplanowanych roślin wychylił  pięknie kwiaty rododendron, zasadzony tam kiedyś przez Stasię. Choć zaniedbany, zakwitł…  Na przeciwległym do domu stoku rozkrzewiły się kolorowe bzy…

We wnętrzu domu pachniało drewnem i ziołami. Stary, samotny piec, kredens, stół, szlufanek… Jasna, drewniana podłoga…

Ktoś zawiesił na ścianie Jej uśmiechniętą fotografię... "Dalej jestem z Wami. Stasia" - oznajmił znaną prawdę, zamieszczony na niej napis...

Cisza, najbardziej upragniony balsam dla mojej duszy. Tutaj jej nie brakowało.  Miałam zaledwie kilka godzin, by się nią nacieszyć.

IMG p..jpg

Ryterski Anioł, mój prezent dla Sio, przywleczony z jakiejś podróży, pozostał, by strzec ciszy w ukochanej samotni Stasi. :)

Zielony sok z pokrzyw zostawiłam zakorkowany w butelkach, winko aloesowe mające służyć poprawie odporności i ogólnemu wzmocnieniu organizmów drogich mi osób, także.

Powitałam głośnymi brawami pierwszy, samodzielny, krok Basi.

Nowa miłość siostrzeńca, japoński, piękny skuter i szalona wycieczka pod samotne,  często fotografowane przeze mnie drzewo, rozbudziła dawno uśpione tęsknoty…  Jazda po górzystym terenie, z serpentynami, z prędkością dochodzącą do  140 km/h…

Wróciłam do domu, wczoraj. Na krótko. Pakuję walizki…

Przede mną Bałkany…

We mnie zmęczenie...
  • awatar Louve: wszystkiego dobrego:-)
  • awatar ponurnik: 2 tyg. ani widu,ani slychu...Balkany musialy wciagnac na dobre ;)
Pokaż wszystkie (2) ›