Wpisy użytkownika nomadka z dnia 7 grudnia 2012

Liczba wpisów: 2

gina02
 
Jest we mnie mrok obdzierający ze snu.

Jutro, moja najmłodsza siostra, zostanie poddana operacji na oddziale chirurgii onkologicznej...

Basia.
Przyszła na świat o brzasku poranka, w pierwszą niedzielę adwentu. Pamiętam to wydarzenie bardzo dobrze. Tato, bezwładne ciałka mocno już śpiących córeczek, wziął w ramiona i wyniósł z sypialni. Rano, gdy nadszedł czas wstawania na roraty, jeszcze mocno zaspana, usłyszałam:
- Przywitaj siostrzyczkę, możesz ją pocałować. -
Patrzyłam jak zaczarowana na śpiące maleństwo... Ucałowałam je. I tak rozpoczęła się moja i Basi, wspólna droga...

W pierwszą niedzielę grudnia spotkaliśmy się w krakowskim jej domu, żeby świętować urodziny naszej Basi. Ona sama, jak zawsze, nie zawiodła. Zaskoczyła i wzruszyła nas przepięknym filmem, do którego napisała scenariusz, a który zrealizował jej syn Jan. Patrzyłam zahipnotyzowana na zmieniające się fotografie w kolorze sepii, potem czarno-białe i wreszcie kolorowe, tak jak i życie samej Basi... Opowiadała o nas i o sobie, lekko, dowcipnie, ciepło. Z ogromną miłością i humorem. Dostrzegłam, że patrzyła na swoje życie z zupełnie innej perspektywy, niż ja, najstarsza z dziewczynek, je postrzegałam...

Lęk. Powrócił...

Kołaczą się we mnie zapamiętane słowa błogosławionego:
"Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje."             Jan Paweł II
  • awatar Lotar King: Zobaczyłem coś wyświetlone na ścianie: idącego pana do kina. W starym kinie - cykliczny program Telewizji Polskiej emitowany w latach 1967 - 1999, w którym prezentowano starsze produkcje filmowe. Stanisław Janicki to on prowadził, a teraz jest autorem audycji pt. "Odeon Stanisława Janickiego". Mojemu ojcu bardzo się podobał ten program w TVP.
  • awatar kokonowa: Mase...cały worek...zdrówka dla Twojej siostry Basi,Nomadko.A dla Ciebie drugi worek ...worek wypełniony spokojem...
  • awatar nomadka: @kokonowa: Dzięki za obydwa worki :)!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

gina02
 
Dzień wypełniła mi praca, ale i cierpliwe oczekiwanie. Tak dobrze mi znane...

Czekałam na wieści z Krakowa. Gdy usłyszałam jej radosny głos, odetchnęłam. Żartowała. Przed nami kolejne dni z niecierpliwością odliczane. Czekanie na wyniki badań wyciętej tkanki.

Oczekując myślałam o tym, że wcale nie muszę jej pocieszać, że ona - i ja - wie... Choć przyznaję, lubię słowo "pocieszenie", a zwłaszcza jego łaciński odpowiednik: "consolatio", zawierający w sobie ogrom treści. Początek tego słowa "con" - być z kimś, a "solus" - oznacza człowieka opuszczonego. Pocieszać nie oznacza przecież odebrać cierpienie, ale powiedzieć: nie jesteś sam, jestem blisko, razem uniesiemy to co trudne jest dla ciebie. Zatem pocieszenie jest trwaniem z drugim człowiekiem, oznaką naszej o niego troski...

Gdy zadzwonił telefon, dostrzegłam ogromne, amarantowe prawie słońce, zachodzące nisko nad szarzejącym horyzontem.
  • awatar nomadka: @człowiek z lasu: Dziękuję, lubię Nalepę i Breakout także, choć ta piosenka przeszła mi niezauważona. A piękno? Ono jest ...
  • awatar Coobus: I tak poznałem twoją drugą siostrę. Zapewne rozumiesz, wiesz, ze ciesze się razem z Toba z tego telefonu. :)
Pokaż wszystkie (2) ›