Wpisy użytkownika nomadka z dnia 29 grudnia 2012

Liczba wpisów: 2

gina02
 
Kiecek, jak nigdy dotąd, mam pod dostatkiem. Zaproszenie na szaleństwo sylwestrowe w kochanym Mucznem pod Bukowym Berdem, gdzieś na końcu cywilizowanego świata, także mam.  Prawdziwe i szczere: - „Przyjeżdżaj! Czekamy, to ostatnia okazja żeby...” , wciąż mi brzmi w uszach. Jest więc i gigantyczna pokusa, bo miejsce piękne, ludzie kochani, a że zabawa będzie przednia, to wiem...

Z desperacją chowam kiecki głęboko w szafie. Patrzę z tęsknotą na góry, dzisiaj tak pięknie zamykające południowo-zachodnią część horyzontu. Wczoraj zrozumiałam, że zaniedbana kontuzja kolana wzięła górę nad moim mało rozsądnym, upartym; nie poddam się operacji, zmobilizuję pozostałe partie mięśni, pokonam... Orteza już nie pomaga. Z wielkim żalem patrzyłam wczoraj na narciarzy śmigających po twardych stokach, prawie lodowej góry – Jaworzyny. Z kijkami w dłoni przynajmniej "zdobyłam" jej szczyt. Marne to osiągnięcie opłaciłam dzisiaj solidnym bólem i wodą w kolanie.

Mówią, że „głupich nie sieją”,  a może jednak?
 

gina02
 
Wieczór, o zapachu faworków /chrustu?/, poprzedził niezwykły spektakl, widowisko z gatunku "światło i dźwięk" /ten ostatni pochodził z pożegnań... Za to światło zafundowało nam zachodzące słońce! Po dość mglistym, prawie szarym dniu, zupełnie niespodziewanie rozzłociło się niebo nad górami, by przez pastel różu i błękitu, przejść do mocnego akordu czerwieni i czerni prawie...

Niestety, zanim przygotowałam aparat...