Wpisy użytkownika nomadka z dnia 25 grudnia 2012

Liczba wpisów: 1

gina02
 
Mam za sobą nocne świętowanie urodzin z samym królewskim Solenizantem ;), radosne śpiewanie kolęd z Lachami Sądeckimi w XvII wiecznym kościółku, przeniesionym z pierwotnej lokalizacji, do skansenu. Kościółku bliskim kiedyś bardzo mojemu Tacie. Pasterkę właśnie tam przeżyłam, z Lachami :). Skansen nocą ma klimat nieprawdopodobny, to magia pozwalająca na przeniesienie się w czasie... W kierunku jasnego kościoła, drogą oznaczoną płonącymi pochodniami, suną ludziska w różnym wieku, strojach i posturach. Łączy ich jedno: chęć wspólnego świętowania.

W pastelowym kościółku, z barokowymi wiejskimi ołtarzami, gotycką amboną, pucołowatymi buźkami złotych aniołków i świętych, moi kochani sądecczanie mocno, wraz z Lachami, zaśpiewali. :) Rozczuliłam się słuchając stareńkich pastorałek i kolęd: jedne opowiadały o maleńkim Jezusiczku, urodzonym tu, na mojej ziemi, karmionym gruszkami i miodem, którego Mama przędła długą białą nić, wraz z prząśniczkami, a Tato - budował chaty strzechą kryte... Były i inne, kołysanki, radosne i te łkające, pochylające się nad biedą Maleńkiego.

Na dzisiaj pozostałam z myślą, że mój Bóg nie zawahał się złożyć swojego życia w rękach ludzi.

Pomyślałam: więc i ty nie bój się odpocząć w dłoniach Boga...

Radosnego świętowania :).

Z wigilijnych życzeń, wiele zapadło mi do serca, wzruszyło, ale to: "no i..., żebyś dalej była taką fajną ciocią" - wypowiedziane przez Klarę po wcześniej sformułowanych przez nią, poważnych życzeniach, żebym nie łamała sobie kości itd. itp.- rozczuliło mnie bardzo! ;)