Wpisy użytkownika nomadka z dnia 4 listopada 2012

Liczba wpisów: 1

gina02
 
Niepokój towarzyszył mi przez cały czas, odkąd tylko dowiedziałam się o grożącym wschodniemu wybrzeżu USA huraganie"Sandy". Bałam się o Paulę, marzącą o podróżach :). Ten wyjazd był właśnie takim wymarzonym, pierwszym, dalekim...

Wczoraj dostałam bardzo emocjonalny list. Paula pisze w nim:

"Jesteśmy Cali i zdrowi ale to było straszne!!!Przepraszam, ze dopiero teraz piszę, nie miałam prądu... Nie wiem jak to się stało, ale moja rodzina nie ucierpiała. Jesteśmy na wyspie, więc tam dotknęło ludzi najbardziej, wszystko dookoła zalane, a u nas nawet gałazka nie spadła.. Bóg czuwał nad nami. Teraz w domu jest schronisko, wszystkich przyjmujemy, to okropność, tyle ludzi bez domów, strasznie dużo trupów, bo ludzie zlekcewazyli i zostali w domach, czy myśleli, że będzie tak, jak rok temu Nic!! Przyszedł najpierw potężny wiatr, łamał drzewa, które spadały na domy, więc ludzie uciekali do piwnic. To było najgorsze. Fala zalała piwnice po pierwsze pietra w 5 minut, nie mogli się wydostać. Policja wyławiała przytulonych do siebie ludzi.. Pomagamy jak możemy. Ja pilnuje dzieci, wszystkie szkoły zamknięte, przedszkola też. Straszna tragedia, ale dzięki Bogu żyjemy!!!"

Żal mi ludzi dotkniętych żywiołem. Potęga przyrody, kolejny raz, objawiła swoje groźne oblicze.
  • awatar TaniecNocy...: Dobrze ze nic jej sie nie stalo i dobra z niej duszyczka ,wiele osob tak bardzo ucierpialo :(
  • awatar nomadka: @TaniecNocy...: Też się cieszę z tego, że jest bezpieczna. Masz rację, to naprawdę dobra dziewczyna, ufna, prostolinijna, jakaś taka "czysta" wewnętrznie. Lubię z nią rozmawiać, czekam na jej powrót do Polski.
Pokaż wszystkie (2) ›