Wpisy użytkownika nomadka z dnia 25 października 2012

Liczba wpisów: 3

gina02
 
Tego dnia ich zaciśnięte ciasno dłonie dodawały otuchy...
Tego dnia rozpoczynali wspólną drogę.

Potem przyszedł na świat Franio.
Niedawno obchodził swoje pierwsze urodziny.
Ania pięknie przygotowała wszystko. Zaprosiła gości. Napisała też pierwszy list do Frania. Razem oglądałyśmy albumy, które dla niego robi. Wypełnione migawkami z chwil ważnych i takich zwyczajnych; Franio z pradziadkami, dziadkami, rodzicami, ciotkami, znajomymi, pierwszy ząbek, radosny uśmiech i wyciągnięta dłoń, pierwsza wspólna wycieczka ...

- Aniu, jak ty jesteś w stanie ogarnąć to wszystko? Studia, dom i jeszcze to?

- Ciociu, daje radę. Chcę, żeby Franio miał piękną rodzinę...

Ja też chcę, bardzo, żeby to pragnienie Ani spełniło się.

Dziadkom i ich rodzicom - spełniło się...
 

gina02
 
Moje kubki smakowe chyba nie lubią "zdrowego jedzenia" :(.

Makaron orkiszowy z sosem dyniowym i pastą Budwig - poprawiłam z przyjemnością czymś zupełnie innym...
  • awatar tannat: Nomadko, nie gniewaj się, ale to nawet brzmi okropnie :D
  • awatar nomadka: @tannat: Taaak, gdyby to tylko źle brzmiało, to zatkałabym uszy i zjadła, a tak to, jedynie delikatnie podegustowałam :)!
  • awatar tannat: @nomadka: Czy pytanie o efekt wizualny będzie nietaktem? :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

gina02
 
Od kilkunastu dni próbuję odnaleźć się w swoim domu i osobistym „życiu”. Nie jest to wcale takie proste po prawie ośmiu miesiącach nieobecności / z małymi przerwami/. Właściwie to już od marca towarzyszę rodzicom w dobrym i złym, w trudnościach i radości. Staram się otoczyć ich opieką, gdy słabość zagląda w oczy, cieszę się pięknymi chwilami, które jeszcze daruje im życie... Takimi, jak październikowy ich jubileusz :),  i nowe drzewo genealogiczne...  Jak dźwięk skrzypiec Ani, który niespodziewanie rozpromienił mszę św. odprawianą w ich intencji,  lub przygotowana w tajemnicy przed nimi, uroczysta kolacja, która zgromadziła  prawie 30 osób /maleństw obecnych nie liczę/.... Jest i ogród.

Czasem próbuję zawalczyć, o to co także kocham. Robię wtedy krótki wypad w góry...  Odwiedzam szlaki, kiedyś bardzo mi bliskie. Często, niestety, wracam z nich  zbulwersowana, rozczarowana, bo góry, które odkrywam po latach, są inne niż te, które kochałam.  Tamte, naturalne, nieomal dzikie, te dzisiaj odkrywane, rozjeżdżone mechanicznymi pojazdami, czy – jak Pieniny – zakute w stal, z  wytyczonymi sztucznie ścieżkami, lub poprzecinane płotami z napisem „Teren prywatny”, niewiele mają wspólnego z czasem moich pierwszych przygód na szlaku, tęsknot i marzeń...

Mimo to, w swojej istocie, nadal są PIĘKNE! :)

Od jutra: SUDETY :).
  • awatar TaniecNocy...: Milego wypoczynku kochana :)
  • awatar tannat: Masyw Śnieżnika...tęsknię...może na wiosnę na kilka dni wyskoczę.
  • awatar nomadka: @tannat: Zatem: oby do wiosny! Życzę Ci, żeby spełniło Ci się to pragnienie i inne, też :)
Pokaż wszystkie (15) ›