Wpisy użytkownika nomadka z dnia 2 sierpnia 2011

Liczba wpisów: 1

gina02
 
Przez zachlapane deszczem, zapłakane drogi jechałyśmy dzisiaj śpiewając piosenki z powstańczej Warszawy. Rozmyślałam o Nich, o roześmianych twarzach młodych dziewcząt i chłopców, którym dwa lata temu, miałam okazję spojrzeć w oczy, w Muzeum Powstania Warszawskiego. Myślałam o tym, że bohaterami stali się tak zwyczajnie, tak po prostu...Bo wierzyli, że tak trzeba.

Hojna danina krwi...

W miarę ubywania kilometrów oddzielających nas od domu, córka wkroczyła w zupełnie inny świat. Świat przygody, tak bardzo jej bliski, w którym to:  

"Pływał raz marynarz, który żywił się wyłącznie pieprzem,
sypał pieprz do konfitury i do zupy mlecznej..."

Powrotną drogę pokonywałyśmy już bez gęstych strug deszczu, za to z wodniackim repertuarem /była nawet "goła baba z Pucka" ;)/...

I tak od rzeczy wielkich, płynnie przeszłyśmy do tych znacznie mniejszych. :)
Piosenki przypomniały mi zabawne zdarzenie, z wcale nie tak odległego w czasie pobytu na pięknej, małej wyspie... W czasie, nie, lecz oddalonego o wieki całe w pamięci. Uśmiechnęłam się do wspomnienia szalonych tańców, które uskuteczniałam w gronie emerytów z Irlandii, głośno, wraz z nimi śpiewając tekst o marynarzu :). Dzisiaj nie umiałabym powtórzyć ani jednej z żywiołowo wtedy wykonywanych figur tanecznych.
  • awatar FoFa: dzisiaj wytańczyłabyś zupełnie inne, ale z pewnością równie wspaniałe. Inne nie znaczy gorsze :)
  • awatar nomadka: @FoFa: Nie wiem czy byłabym zdolna do jakiegokolwiek tańca, tamte chwile są jakby z zupełnie innej historii. Choć nie wykluczam, że jeszcze kiedyś, kto wie?
  • awatar FoFa: @nomadka: a wtedy wiedziałaś ze jesteś zdolna? może to tylko nastrój chwili? właśnie tej jednej jedynej i niepowtarzalnej chwili?
Pokaż wszystkie (10) ›