Wpisy użytkownika nomadka z dnia 15 sierpnia 2011

Liczba wpisów: 1

gina02
 
Jura Krakowsko Częstochowska podarowała nam piękny dzień i drobniutkie, czerwono-białe owoce, których cierpki smak zapamiętałam we wczesnym dzieciństwie. Maleńkie jagódki przywołały obraz bardzo kochanej, przybranej babci Julii, która jeździła po nie na Orawę. W okolicy Nowego Sącza nigdy ich nie spotkałam. Borówki - brusznice, babcia przetwarzała na pyszny dodatek do mięs, pasztetów i nudnych kanapek. Lubiłam je jeść łyżką, prosto ze słoiczka. Niestety nie wiem, jak je robiła :(...

Dzisiaj nazbierałyśmy ich dość sporo w lasach jurajskich. Wędrując po piaszczystym terenie, przeprawiając się w bród przez rzeczkę, poczułyśmy leciutki powiew przygody ;)!