Wpisy użytkownika nomadka z dnia 10 sierpnia 2011

Liczba wpisów: 1

gina02
 
nomadka:
IMG_9111gp.jpg


Ogrzane, wypieszczone, wróciłyśmy z N.S. Trzy dni minęły jak jedna chwila. Stęsknieni dziadkowie na wszelkie sposoby starali się nas rozpieszczać;  dogadzali podniebieniu,  słowami  pragnęli  ukoić niepokój, chociaż  i oni sami nie są go pozbawieni.

W zacisznym kącie cudownego ogrodu Artysty, pozostały wiśnie na drzewie. Nie zerwał ich, czekały na mój przyjazd, zbyt długo… Wyschły, stały się symbolem stęsknionego serca… Zerwał je dopiero wtedy, gdy przyjechałam.  Wie, jak bardzo lubię te owoce :).

- Tak długo cię nie było!  Zostawiłem je, czekały…

Słodkie, sczerniałe, jak jego dłonie od pracy. Choroba powoduje ubytek sił, wiek również nie ułatwia mu życia, a jednak szarobłękitne oczy wciąż śmieją się do świata. Ciepły uśmiech i szeroko otwarte ramiona sprawiają, że wiem gdzie jest mój dom. Jeszcze wiem…

IMG_9127p..jpg


IMG_9121p..jpg


Trzy dni, to tak mało, a jednak zdążyłam pokochać Basię Stasię. Skończyła już dwa miesiące. Trzymając w ramionach maleństwo myślałam o cudzie życia. Zapatrzyłam się we wpatrzone we mnie oczy, kruche ciałko próbujące wyrazić zachwyt, uśmiechnięte usteczka opowiadające coś, czego zrozumieć nie umiałam. W sercu zrodziło się ciepło, kokietowanie Basi osiągnęło cel, uwiodło mnie całkowicie. Drzewo genealogiczne Dziaków trzeba będzie uzupełnić…

Rok temu Kinga, dzisiaj szczęśliwa mama Basi, kupiła skuter, by wozić Sio tracącą już wzrok, nad rzekę. Sio polubiła ten sposób podróżowania nadzwyczaj szybko :).

Sobotni wieczór przygotował mi też ucztę duchową. W nowosądeckiej, gotyckiej  bazylice  wysłuchałam  "Wielkiej Mszy Jana Pawła II" maestro Geralda Spitznera, z przepięknymi partiami solowymi wykonanymi przez artystkę wiedeńską, panią Grażynę Zielińską – sopran /o bardzo ciekawej barwie,  zresztą utwór ten został napisany specjalnie na ten głos/, której towarzyszył prof. Jan Purzycki – na skrzypcach,  a partie organowe wykonał młody, obiecujący muzyk poznański.

Pani Grażyna Zielińska, wykonująca partie solowe Mszy, pisze  na swoich stronach internetowych: … „Czuje się w niej jego ducha, jego pełną czułości osobowość i jego wielką miłość do ludzi. W Agnus Dei słychać jego kroki coraz cięższe, słyszy się powolne stukanie jego laski... Ta Msza otwiera nasze serca i naszą duszę, kto ją usłyszy, ten zrozumie…”

Zrozumiałam…
  • awatar Bafka: Jaki piekny ten wpis. I tyle w nim ciepla. Bardzo to lubie.
  • awatar Parole: tak, taka ciepła relacja z krainy mlekiem i miodem płynącej:)
  • awatar wiedzieć, pragnąć, o: Wzruszyłam się... :)
Pokaż wszystkie (9) ›