Wpisy użytkownika nomadka z dnia 10 lipca 2011

Liczba wpisów: 2

gina02
 
Ze śmiechem oznajmiła: - „Dostaniesz je ode mnie, zapiszę ci w testamencie”…

I – dostałam.  

Kijki do nordic walking :). Mocno sfatygowane, lecz nadal świetne… Dzisiaj wzięłam je, by powędrować przez zdziczałe, zaniedbane alejki parkowe, i - przez jasne wspomnienia, w których Ona zwinnie pokonuje wielokilometrowe  trasy  wokół jeziora, piaszczystymi drogami,  wśród  kwitnących kaszubskich łąki i pełnych zapachu lasów. Pochyla się nad chabrami… Ma czerwoną kurtkę…

Były wiernymi towarzyszami wielu wspólnie spędzonych chwil. Stanowiły ratunek, gdy po kontuzji kolana, usiłowałam pokonywać strome stoki. A, tak często zapominałam o swoich… Sio, zwykła mówić: - Weź je, ja nie potrzebuję!
Patrzyłam na jej szczupłą, gibką sylwetkę lekko pokonującą stromizny. Nawet z kijkami trudno było za nią nadążyć.
Radosny śmiech, żart rzucony mimochodem, czasem zanucona piosenka, jasne spojrzenie…  I ten niezwykle zaraźliwy optymizm…

Pogodny, gorący lipcowy dzień, taki sam, jak tamten, w którym po raz pierwszy powiedziała mi o diagnozie…
  • awatar FoFa: te smutne wspomnienie o diagnozie wplecione w gorący lipcowy dzień i te miłe wspomnienia z jej życia stają się w całości łatwiejsze do przyswojenia i budzą jakąś nadzieję... Moje kijki czekają aż przestanę robić zdjęcia albo córka je przejmie. Nie umiem jednocześnie z nimi iść i robić zdjęć, a zwykle robię zdjęcia w najmniej oczekiwanych miejscach i czasie :D
  • awatar barbarella: Lubię Twoją Sio.. Twoje wpisy są jak żywe fotografie, bez najmniejszego problemu uczestniczę w tym, co oglądasz. Pewnie się powtarzam, ale naprawdę bardzo się cieszę, że mogę dzięki Tobie Ją poznawać i cieszyć się dobrem, którym tak silnie promieniujecie.
  • awatar nomadka: @barbarella: Dziękuję Ci, że patrzysz na Nią oczyma równie pięknymi, jakie i Ona posiadała; to oczy, które widzą dobro...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

gina02
 
samotnik2010
 
nomadka > FoFa: Madziu, z najlepszymi życzeniami; dobrej, bezpiecznej podróży i wrażeń wartych zatrzymania w kadrze! Bo zrozumiałam, że aparat jest gotów do podróży i TY także :).

Przynoszę Ci na drogę ostatnie już chyba w tym roku maki! Dzisiaj "upolowałam" je na pięknej łące pod Skałkami Rzędkowickimi... Nie są już tak płomienne, jak te wczesnoletnie, za to dojrzałe, wyciszone... Zechciej je przyjąć i do...
  • awatar FoFa: przepiękne te maki. mają wyjątkowy kolor i tak pięknie stanęły w parze... dziękuję :* niestety aparat jest gotów, ale podróży już nie będzie, przynajmniej nie ma nic w planach. Podróż była bez aparatu. Krótka wizyta w małym niemieckim miasteczku, do którego już pewnie nigdy więcej nie zawitam i niestety żadnego zdjęcia nie mogłam zrobić właśnie przez niesłowność serwisu. Ten rok musi się obejść bez wakacji z moim udziałem, za to zamiast wakacji będą katusze związane ze zrzucaniem zbędnych kilogramów które się uzbierały po rzuceniu palenia. Jeszcze raz dzięki wielkie za te maczki, są naprawdę wyjątkowe :)
  • awatar nomadka: Przykro mi się zrobiło, sądziłam, że serwis zdążył, a wyjazd jest przed Tobą! Natomiast ucieszyłam się ogromnie, że odniosłaś sukces w walce z nałogiem :)! Masz charakter, to widać po wpisach także. Ja przytyłam po stresach, teraz los dostarczył mi następnych. Moja córka ma wciąż nie zdiagnozowaną zmianę w mózgu. uczestniczymy w przepychankach pomiędzy lekarzami, a szpitalem i kliniką neurologiczną /pacjent do diagnozy tego typu, jest pacjentem drogim/. Madziu, pomódl się proszę w naszej intencji... Pięknych wakacji Ci życzę, wiem, że znajdziesz cudowne miejsca i chwile równie piękne, bo potrafisz zobaczyć niezwykłość tam, gdzie inni widzą banał! Cieszę się, że maki Ci się podobają, na łące wyglądały zjawiskowo. Uśmiechnęłam się czytając wpis Cooby1ego, On także pozdrawia Cię makami. Taka Makowa Panienka jesteś w mojej wyobraźni.
  • awatar FoFa: @nomadka: Niech Ci nie będzie przykro. Mi było przykro jakiś czas, ale uznałam, ze widać tak miało się stać.Być może jest jakiś sens w tym że nie mogłam uwiecznić tego miejsca, kto to wie... W życiu bywają znacznie gorsze rzeczy... Nie wiem jaka to zmiana niepokoi Ciebie i Twoja córkę, ale modlę się odkąd napisałaś o niewyjaśnionej zmianie w głowie. Nie wiedziałam jednak, że dotyczy to twojej córki. Będę modlić się nadal, teraz jeszcze bardziej żarliwie. Mam nadzieję, ze obojętnie czym to jest i czym się okaże to nie zaszkodzi trwale w żaden sposób Twojej córce. Dobrze by było gdyby się okazało że to niewiele znaczące zmiany, nie wymagające żadnej interwencji, albo, ze to zwyczajna pomyłka lub awaria sprzętu diagnostycznego.Po moim rezonansie skończyło się na braniu leków poprawiających krążenie mózgowe. Modlę się i trzymam mocno kciuki za Was obie :*
Pokaż wszystkie (3) ›