Wpisy użytkownika nomadka z dnia 9 maja 2011

Liczba wpisów: 2

gina02
 
Cofnęłam dłoń sięgającą po album sprzed lat. Niebezpieczny. Nadal mieszkają w nim mocne uczucia i wspomnienia…
Ktoś bliski poprosił o zdjęcia Sio z pobytów w Paryżu. Przeraziłam się. Wciąż uciekam… Maj, niezapominajki, tak bardzo przez Nią kochane, pachnące ryterskie łąki, wszystko to  wydaje mi się być zbyt trudnym do udźwignięcia - bez Niej.  Kolejna wiosna pozbawiona tej niezrozumiałej, jakże kiedyś lubianej, euforii…

Wybrałam więc płytkę, obojętny krążek DVD. W obrazach w niej zawartych zamknęłam czas, który pożarł marzenie :)… Spełniło się... Stan oczekiwania, nadziei, niepokoju, odszedł wraz z nim. Pozostało uczucie spełnienia i radości ze spotkania z miejscem prawdziwie niezwykłym.

Wędruję teraz we wspomnieniach, przez poszarpane szczyty górskie i ciasne, tajemnicze wąwozy, w kierunku jednego z cudów świata – Petry, stolicy Nabatejczyków.  Już prawie miesiąc minął od dnia, w którym odwiedziłam  to rzeczywiste  - i nierzeczywiste równocześnie - miasto, w którym czas i przestrzeń zdają się mieć inny wymiar.  Natura wydaje się przekraczać tu własne prawa,  geometria staje się nieprawdopodobna, a kolory i kontrasty niewyobrażalne, objawiają szaleńczo pofałdowaną  powierzchnię barwnych skał piaskowca.

IMG_2483.JPG


Twórcy tych prawdziwych arcydzieł architektonicznych,  nie pogwałcili tu praw natury, jak zwykli to czynić Homines Sapientes, dążący do przekształcania otaczającego ich świata. Zbyt często, jak pokazuje historia, jedynie ku własnej chwale.
W Petrze, już na dwa tysiące lat przed Alvarem Aalto i Frankiem Lloydem Wrightem, przed zdefiniowaniem koncepcji „architektury organicznej”, mieszkańcy  tajemniczego miasta zdołali osiągnąć pełną i idealną osmozę pomiędzy potrzebami życia, rozwijającej się cywilizacji, a prawami natury. Wspaniałe, monumentalne budowle, które wznosili – z niezrównaną dyskrecją i wrażliwością – Nabatejczycy, są tożsame i zespolone ze skałą.
Porównuję XIX wieczne litografie wykonane przez niezwykle barwne postacie podróżników – awanturników :), europejskich odkrywców Petry, z tym co spotkałam wędrując  -  w moim czasie  - przez te same przestrzenie. Nie mam wątpliwości, że gdy czas geologiczny, wraz z połączonymi siłami natury  /wiatru, wody i słońca/, dopełnią swego dzieła, nie pozostanie tu żaden ślad, żadna ruina… Bo Petra, od zawsze,  stanowi organiczną część gór…

IMG_2434.JPG


Noszę w sobie tęsknotę za harmonią osiągniętą przez Nabatejczyków, - /nie zniszczyli jej Rzymianie, plemiona Arabskie i krzyżowcy/  - pomiędzy tym, co dziełem  jest ludzkich umysłów i rąk, a darem samego Stwórcy. Niewymowne piękno fasad rzeźbionych w kamieniu, kalejdoskop barw nie mających sobie równych,  delikatne  światło zmieniające kolory,  zostawiło we mnie odczucie jakby tajemnej świętości tego miejsca…

IMG_2516.JPG


Mam więc w sobie niedosyt, ogromne pragnienie powrotu. Tym razem na dłużej, z wyposażeniem pozwalającym na najprawdziwszą integrację z  magiczną, powoli znikającą w mglistej czasoprzestrzeni, krainą.
 

gina02
 
Na zaprzyjaźnionym blogu Jacka K. spotkałam dzisiaj słowa dawno zapomnianej piosenki Nalepy.

Słowa, które jak jaskrawa błyskawica, rozświetliły moją szarość wewnętrzną.

Słowa, które zatrzymały mnie, by potem nabrać życia, gdzieś głęboko wewnątrz …

Poruszyły, zabełtały mrok podświadomości…

Chcę je zatrzymać tutaj:

„Czemu zwiędły dziś
czemu kwiaty zwiędły dziś
co się stało im
przecież tylko poszłaś ty
słońce wzeszło jak co dnia
czemu kwiaty zwiędły dziś

czemu milczy ptak
czemu milczy swoją pieśń
może z sobą wzięłaś ją
może wzięłaś kwiatów woń
jedną starą suknie wzięłaś
jedne stare buty stąd

teraz jestem sam
teraz w mieście jestem sam
martwi ludzie śpiesza gdzieś
martwe ptaki krzyczą coś
tyle ścieżek, tyle dróg
deszcz już twoje ślady zmył.”

Postanowiłam wyruszyć, odszukać zapach kwiatów, znów usłyszeć śpiew ptaka...
  • awatar Jacek K: :)
  • awatar tannat: zazdroszczę Ci odwagi
  • awatar nomadka: @tannat: Ja tylko chce zmierzyć się z tym co jak kamień we mnie ciąży, uwolnić, od minionego. Nie mogę do końca życia być zakładnikiem przeszłości. :) To jeszcze nie odwaga :)
Pokaż wszystkie (8) ›