Wpisy użytkownika nomadka z dnia 2 kwietnia 2011

Liczba wpisów: 3

gina02
 
Moje mądre dziecko wyprowadziło matkę na długi spacer, zakończony na Hawajach ;)

Był co prawda poprzedzony niekoniecznie lubianą przeze mnie rozrywką – wizytą w centrum handlowym, w którym usiłowałyśmy znaleźć prezent  na urodziny, pewnej ślicznej osiemnastolatki. Bezskutecznie…

Za to powrót przez park, sprawił mi prawdziwą radość. Nigdy nie lubiłam wybetonowanych alejek i drzew sadzonych „pod sznurek”… Dzisiaj – udało mi się je nawet trochę polubić! ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gina02
 
Jakże trudno było mi dzisiaj stanąć przed Jej mogiłą, jakże trudno...

Rozdrapałam. Nie wytrzymałam napięcia... Boli.

Znów zastanawiam się nad:

- Tajemnicą łez.

Ty także płakałeś: nad Łazarzem, nad Jerozolimą. Łzy połączone są ze śmiercią. Łzy smutku rozstania. Są jednak i łzy radości, powstania do życia.

- Tajemnicą bezsilności, niemożności działania.

To ona uczy pokory, prawdy o sobie...

- Tajemnicą śmierci.

Burzy pewność, ale i rodzi nadzieję...

- Tajemnicą spotkania ciemności i światłości...

... Tajemnicą ludzkiego serca...

Jakiego dokonam wyboru?!
  • awatar Jarocin-ocalić od zapomnienia: Boli i będzie boleć, ale po upływie czasu ten ból będzie inny, nie mniejszy, nie większy, ale inny i z tego bólu mogą zrodzić się te decyzje, i chyba mniej ważne jakie, ważne żeby zrodziły się te właściwe...
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gina02
 
nomadka:

„PIEŚŃ O BOGU UKRYTYM
(Karol Wojtyła)
I. WYBRZEŻA PEŁNE CISZY

Dalekie wybrzeża ciszy zaczynają się tuż za progiem
Nie przefruniesz tamtędy jak ptak.
Musisz stanąć i patrzeć coraz głębiej i głębiej,
aż nie zdołasz już odchylić duszy od dna.

Tam już spojrzeń żadna zieleń nie nasyci,
nie powrócą oczy uwięzione.
Myślałeś, że cię życie ukryje przed tamtym Życiem
w głębiny przechylonym. (...)”

Gdy sześć lat temu powracał do domu Ojca, o godzinie 21,37, żegnałam Go płonąca świecą ustawioną w oknie. Delikatne płomienie migotały w wielu innych siedzibach ludzkich. Tworzyliśmy jakby swoisty łańcuch solidarnych ludzkich serc. Żegnałam Go też łzami, jak najlepszego Przyjaciela.

Dzisiaj nie byłam sama. W moim kochanym, rodzinnym mieście, Stowarzyszenie „Sercem Budowane” zorganizowało piękną uroczystość. Jak każdego miesiąca, od chwili Jego śmierci. Rozpoczęła się mszą św. w Bazylice, potem, pod nowosądeckim ekelektycznym, pięknie oświetlonym Ratuszem miał miejsce koncert zespołu dziecięcego „Promyczki Dobra” i zespołów ludowych. Następnie, ogromna grupa zgromadzonych ludzi powędrowała z modlitwą i radosnym śpiewem , ulicami starówki na sądeckie Planty. Tutaj, pod prawie stuletnim Dębem Wyzwolenia i Skałą Piotrową /ogromny głaz wydobyty z mojego Dunajca/,miała miejsce dalsza część tej, niezwykle spontanicznej, ale pięknej, uroczystości. Chór imienia JP II zaśpiewał fragment z opery Vediego "Nabucco", ludzi poderwały do wspólnego śpiewu ulubione pieśni papieża :).
Bo Lachy Sądeckie to lud dumny, hardy, o żarliwych sercach, gorących temperamentach i wierności niezwykłej.

Oddycham tu domem :).

Oddycham tu moją Ojczyzną :), tą maleńką, ale także tą dużą, bliską wszystkim Polakom.

Wróciłam przed chwilą, zmarznięta, ale szczęśliwa! Towarzyszyłam Tacie, ale do Jego ramienia dopchać mi się nie udało :). Zawładnęły Nim moje koleżanki. Zawsze miał powodzenie u kobiet ;)- tych "domowych" i nie tylko...
  • awatar Coobus: o tak... Lachy Sądeckie, to dumny lud, pozdrawiam Ciebie wraz z nimi
  • awatar nomadka: @Coobus: Dziękuję. W moich żyłach płynie ich krew :)...
  • awatar Jarocin-ocalić od zapomnienia: Oddychać domem......... miło słyszeć, że oddychać domem można właśnie w domu :)
Pokaż wszystkie (3) ›