Wpisy użytkownika nomadka z dnia 2 lutego 2011

Liczba wpisów: 1

gina02
 
Wczoraj napisałam te refleksję, wstawiłam je dwukrotnie, by - sama nie wiem jak i dlaczego - wykasować je... Nadal tkwię w łóżku z bólem głowy i gorączką, więc i moje myśli nic, a nic nie chcą zmienić zabarwienia, dlatego ponawiam to moje wczorajsze marudzenie ;).

„Żyją razem nie znając się, nie kochając, umierają nie płacząc po sobie”… - tę surową analizę samotności stworzył już Voltaire…

XX wieczny włoski poeta, Salvatore Quasimodo, napisał trzy wersy, które dzisiaj stały się szczególnie dla mnie znamienne:

„Każdy stoi sam na sercu świata,
przeszyty promieniem słońca,
i zaraz nastaje wieczór.”  –

życie jawi się tu jako samotność, z chwilą przeszywającej jaźń promiennej jasności i - wielkim zachodem słońca… -  po którym zaraz nadchodzi noc …

Wieczór, jak i tajemnica śmierci, przywołuje samotność, wszystkich i każdego z nas z osobna... Tajemnica samotności czyni nas również „rzuconymi ku śmierci”…

A czymże jest ta samotność?

Jawi mi się ona dzisiaj nie tylko jako pytanie serca. Postrzegam ją bardziej jako samotność czasów w których żyję. Wiem, że epoka post modernistyczna została określona czasem tłumu samotności, czasem archipelagu, na którym każdy żyje sam…  

Wiem również, że może być ontologiczna, egzystencjalna, lub taka szczególna, ta – ze świadomego wyboru. Jednak zawsze pozostaje samotnością, niosącą w sobie niebezpieczeństwo zatonięcia w  tłumie czujących podobnie, albo w samotności własnego losu…

Zagarnęły mnie trudne myśli. Jestem sama w domu, może to przyczyniło się do napisania tej refleksji? Na dodatek leżę w łóżku z gorąca herbatą i złością na kolejną infekcję, którą złapałam. Przestaje mi się podobać ciężka głowa, kichanie, prychanie i ten brak odporności na wirusy i bakterie.
Nie znałam go dotąd…

Żeby nie było całkiem tak smutno, to o "globalnej wiosce" - o ułudzie kontaktów internetowych i... już ani słowa!!! Niech opowiedzą o tym Oni, sami Mistrzowie :).

Zatem posłuchajcie ich, jeśli zechcecie! /To piszę ja - rozsądna kobieta, a nawet OSOBA! ;)/

  • awatar Jacek K: Nie znałem tego fragmentu... Uwielbiam ten humor Poniedzielskiego :))) Bycie samotnym, a bycie samym, to nie to samo.
  • awatar Wes, kocury i rodzinka: Nomadko , uszy do góry wszystko przejdzie miłość przejdzie, głód przejdzie, zdrowie też przejdzie ale "nawet siwa może być szczęśliwa", bo szczęście nie przechodzi. Szczęście trzeba zawsze mieć. Przypomnij sobie - M.S.Titanic wszyscy byli zdrowi lecz zabrakło im szczęścia. Zdrowia życzę, Wes.
  • awatar nomadka: @Jacek K: To prawda. Czasem bywam sama ;).
Pokaż wszystkie (7) ›