Wpisy użytkownika nomadka z dnia 3 grudnia 2011

Liczba wpisów: 2

gina02
 
Mam wrażenie, że mój czas zaczął się sam pożerać…Zanim zniknie zupełnie, chce wrócić do ciepłego, mrocznego wnętrza domu, zagubionego w zasypanym śniegiem lesie.

Noworoczny toast wzniósł Gospodarz, a Ola, jego żona, postawiła przed nami misę czegoś niezwykle aromatycznego… Po delikatnych przystawkach, finezyjnych, kolorowych, nikt z nas nie spodziewał się KAPUSTY! Kilka chwil później, nie zamienilibyśmy parujących talerzy na żadne wykwintne danie. Bo bigos był znakomity.

Ola, naukowiec uniwersytecki, pasjonatka bobrów, czystej wody i długich włóczęg po podkrakowskich łąkach, nie wydawała się być osobą szczególnie pochłoniętą kuchennymi przygodami. A jednak…

Na szczęście, podzieliła się przepisem, na 5 kg gotowej potrawy!!!!!

Robię ją zwykle w innych proporcjach, za każdym razem wspominając tamto, cudowne w swoim klimacie, całonocne biesiadowanie... Miejsce, czas, osoby i ten niepowtarzalny nastrój, który pozwala BYĆ, zatrzymać się i TRWAĆ… Smakować chwile…

Bigos Oli. /PRACY DUŻO, ale wart jest poświęcenia/.

1.
1,5 kg kiszonej kapusty /drobno posiekanej/ dusimy do miękkości w kamionkowym garnku /o ile takowy posiadamy, ja – nie/, z dodatkiem około 25 dag boczku, listka laurowego /w przepisie użyte jest cudowne określenie „listka bobkowego” :), tak nazywała laur moja mama, zastanawiałam się zawsze skąd ten „bobek”?/, ziela angielskiego, kminku i drobno pokrojonej cebuli /+sól, papryka/. Kapustę można podlać wodą.

2.
1,5 kg kapusty białej pokroić w kostkę 1 x 1 cm /Ola dopuszczała 1,5 x 1,5 cm/, i przesmażyć na oliwie, na ciemnozłocisty kolor. Dodać 2 drobno pokrojone cebule, 75 dag przetartych na jarzynowej tarce jabłek, listek laurowy, ziele angielskie, namoczone wcześniej i pozbawione pestek suszone śliwki /garść, lub dwie/, podlać wodą, dodać szczyptę:
- estragonu
- tymianku
- curry
- cynamonu
- kilka goździków
- ½ łyżeczki majeranku, lub przyprawy myśliwskiej
- czosnek do smaku
Całość dusić przez kilkanaście minut, można dodać soli.

3.
Mięso: różne.
75 dag pokroić w kostkę, lub udusić do miękkości, a potem rozdrobnić.

4.
Kiełbasa.
75 dag pokroić w kostkę, przesmażyć z dwoma posiekanymi cebulami.
Dodać przecier pomidorowy.

5.
Połączyć całość: obydwa rodzaje kapusty, mięso, kiełbasę.
Posolić i popierzyć do smaku. Można dodać ciut /lubię takie proporcje :)/ cukru i 100 gramów czerwonego, wytrawnego wina. Zwykle daję go więcej…

6.
Dusić przez jakiś czas, aby składniki połączyły się w coś, co działa na produkcję soków żołądkowych niezwykle zachęcająco…

Pozostaje już tylko zaprosić przyjaciół, rozpalić ognisko i nocą, pod rozgwieżdżonym niebem /lub nie/, przy spadających iskrach, urządzić biesiadę…


Max pytał mnie czy może być bigos wegetariański. Zapewniam, że tak! Nawet ten przepis, pozbawiony dodatków mięsnych będzie stanowił ciekawą inspirację do stworzenia własnej bigosowej kompozycji.
  • awatar barbarella: Ale mi narobiłas apetytu!
  • awatar nomadka: @barbarella: Sama sobie też narobiłam. Decyzja zapadła: robię bigos w przyszłym tygodniu! :)
  • awatar kokonowa: Ja własnie namawiam od tygodnia męża na zrobienie już bigosu na święta,swoją drogą robi wyśmienity.Ale moze tym razem spróbujeny nowego przepisu ;).
Pokaż wszystkie (4) ›
 

gina02
 
- Nie będzie pierniczków w tym roku. Nie ma kto zająć się ich zdobieniem. – oznajmiła mi siostra.

Nie będzie, jak to: nie będzie? Przecież stały się tradycją, a ja tak cenię tę ostatnią. Jest jakby gwarantem normalności, stabilności, czegoś nieprzemijającego…

Pierniczki, pachnące, zdobione białym lukrem, nie zawsze były częścią naszych świąt. Wprowadziła je w świętowanie Sio. Przygotowywała koszyczki pełne tych cudeniek dla przyjaciół i bliskich sobie. Miała niezwykłą cierpliwość, talent i pomysłowość. Były piękne, zwykle ogromnie cieszyły obdarowanych.

gina02.pinger.pl/m/4720777

Potem pierniczkowa „mania” ogarnęła większą cześć naszej rodziny. W pewnym momencie powstała piękna szopka piernikowa, zrobiły ją dzieciaki mojej najmłodszej siostry.

Ten rok przyniósł wiele zmian. Dobrych i tych trudnych do przyjęcia.
Sio, pożegnała świat w  mroźny, lutowy dzień… Zanim to jednak nastąpiło:

gina02.pinger.pl/m/4580580/anielsko

Pozostała ekipa „pierniczkowa” zupełnie się rozsypała. Uśmiechnięta radośnie, tryskająca energią, Zosia jest na kursie magisterskim we Francji, Paweł, opiekuje się synkiem Franiem, Ania, skrzypaczka o płomiennych oczach i temperamencie, który może oddać jedynie jej muzyka, oczekuje synka. Dwa lata temu, w zwariowanych rodzinnych jasełkach, odgrywała rolę Maryji, tulącej synka do piersi. Teraz jej Kacperek powinien przywitać świat, lada dzień… Pieknooka Sara, niezwykle kratywna, robi prawo jazdy, Karolinka, ruszyła we własne życie, rozwija firmę, Jasiu, Tomek, Szymek - krakowska część ekipy pierniczkowej, pomaga Ani  w szalonym wyścigu z czasem. Kacperek już chce być z nami, a jego dom jeszcze nie jest gotowy. Ostatnie dni przeprowadzki! Kinga rozpieszcza córeczkę Basię, w najbliższych dniach wraca do pracy…
Antoś, też ma swoje zajęcia…

Pozostałym czas chronologiczny przecieka przez palce! Wciąż biegniemy, a cel, nieosiągalny…

Wczoraj wpadł mi w ręce przepis, który zostawiła Sio. Przemknęła mi myśl: może powinnam… Przecież są jeszcze noce do zagospodarowania. Jednak, moje dłonie nie mają tego cudownego daru, pierniczki byłyby bardzo siermiężne…

gina02.pinger.pl/m/2389498/z-zyczenami-na-2010-
  • awatar barbarella: Robić pierniki a potem obfocic i pokazac. Nie ma migania się!
  • awatar Mid-century modern: Rodzi sie nowa tradycja...brak piernikow na swieta...pieprzy sie i wali ten "stary swiat"
  • awatar nomadka: @Mid-century modern: Nic się nie wali! Tylko PRZOBRAŻA! :)
Pokaż wszystkie (15) ›