Wpisy użytkownika nomadka z dnia 11 grudnia 2011

Liczba wpisów: 2

gina02
 
Kardynał Stefan Wyszyński zwykł mawiać: "Czas - to MIŁOŚĆ".

Za chwilę wyjeżdżam w Jurę, na kilka godzin. Zabieram tę myśl ze sobą :)
  • awatar Lotar King: Hej, ciut za mało jest Tego życia żeby żyć, Bo pstryk i nie ma nic.
  • awatar Bafka: Dokladnie. Tak trzymaj. Ta mysl to dobra mysl.
  • awatar nomadka: @LotarKing: Tym bardziej trzeba intensywnie je przeżywać, żeby ten "pstryk" nie zastał nas rozczarowanych faktem, że to JUŻ! :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

gina02
 

Nie, w skałkach było super, tylko później...
O wędrówce opowiem jutro, teraz chcę tylko spać.

Na czym polegała owa trauma?

Otóż, wiedziona nie wiem czym /dowód na: - moje nie zawsze świadome przezywanie chwili ;)/, kupiłam świeże, to znaczy jeszcze żywe ryby, w starej, bo XIX wiecznej pstrągarni Potockich, w okolicy Krzeszowic. Co w tym dziwnego? Ano, to, że JESZCZE NIGDY W ŻYCIU RYB NIE CZYŚCIŁAM. Miły pan z budki przy stawach, przynajmniej je zabił. Inaczej miałyby w mojej wannie dożywocie. Mogłabym na nie patrzeć, kąpiel osobistą odkładając "na zaś" ;).  
Tak, czekały mnie niezapomniane chwile z rybami, nieumiejętnością oprawiania takowych, tępymi nożami, śliskością rybich torsów i telefonem, "do przyjaciela" :).

- Tomku, ratuj! Mam świeże ryby, powiedz...

Uff, mam za sobą ten pierwszy raz...
  • awatar barbarella: Jestem pełna podziwu dla Ciebie, że w ogóle podjęłaś taką próbę. Mam nadzieję, że mój "pierwszy raz" nie nastąpi :)
  • awatar Bafka: Ja tez nie potrafie. U nas zajmowal sie tym jak bylo potrzeba Kapsel. Ja zawsze uciekalam wtedy z kuchni i zamykalam sie w lazience. A on robil swoje strasznie przy tym klnac, co u nas oznacza wyjatkowa sytuacje. Bo u nas od klniecia jestem ja. Kapsel nie klnie prawie wcale.
  • awatar nomadka: @barbarella: Ja nie jestem pełna podziwu dla siebie, to efekt nieświadomości!!! czy będzie drugi raz /ten wprawiłby mnie w podziw!/? Nie sądzę.
Pokaż wszystkie (12) ›