Wpisy użytkownika nomadka z dnia 24 stycznia 2011

Liczba wpisów: 2

gina02
 
nomadka: Była piękna, jak zawsze. Rozmawiałyśmy intensywnie, radośnie…

Przebudzenie sprawiło ból. Nie wiedziałam, gdzie jestem, dokąd poszła Sio… Nie chciałam uwierzyć, że to sen...

Wczoraj Tato powiedział: - Jestem kompletnie załamany… Dlaczego nikt nic już nie robi?!!!

Wracam do Nich za kilka dni.  Potrzebuję siły, wiary i nadziei. Bardzo.
  • awatar muzungu2: Po studiuj *Biblię*, powinna Cię duchowo wzmocnić :)
  • awatar ponurnik: potrzebujesz sie pogodzic z tym,co nieuchronne...trzeba niewyobrazalnej sily,obys ja w sobie odnalazla.Zycze Ci tego z calego serca.
  • awatar nomadka: @najbardziej białasowy Murzyn Muzungu: Dziękuję :). Wiem...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

gina02
 
nomadka: Chyba chcę bardzo o tym napisać…

Nieprawdopodobna jest więź duchowa ludzi sobie bliskich, jakaś ponad naturalna prawie…

Zrobiłam kawę, zapragnęłam wypić łyk czegoś dobrego, by opanować lęk i smutek. Wzięłam do rąk lampkę, nalałam i ze zdumieniem stwierdziłam, że tak gęstego i słonecznego płynu jeszcze nie widziałam… Chwilę podziwiałam jego urodę, zastanawiając się dlaczego wcześniej nie dostrzegłam pięknego koloru tego trunku… Wtedy oprzytomniałam, spojrzałam na butelkę wciąż trzymaną w ręce… Roześmiałam się głośno i serdecznie; jeszcze nigdy z koniakówki nie piłam oliwy extra virgin… ;)!!!!!!!!!!

To taka mała dygresja, a teraz to o czym naprawdę chcę opowiedzieć. Poranny sen wcale nie był fikcją. Przed chwilą na ekranie komórki pojawiło się jej imię. Sparaliżował mnie lęk… Ona nie widzi, już nie dzwoni do mnie… Zdławionym głosem powiedziałam: - halo?
Zdumiona i ogromnie uradowana usłyszałam swoje w zdrobniałej formie wypowiedziane imię /tylko ona tak je wymawia :) /, potem słowa z trudem artykułowane… Czy zrozumiałam je wszystkie, nie wiem? Część zdołałam wyłapać, reszty musiałam się domyślić. Mówiła o tym samym, co we śnie, o czasie dla nas ważnym. Chce pozostawić pamiątkę tych chwil, tym, którzy je z nami dzielili… Mam więc nowe zadanie do wykonania.

Gdy śniłam tę rozmowę, ona już nie spała, myślała o niej właśnie...

Jak dobrze było ją usłyszeć. Jakże trudno zrozumieć - i przyjąć - wypowiedziane słowa:  - Tęsknię za tobą bardzo, wiesz, jak bardzo…

Wiem... Ja też, tak samo...

Ogromnie cierpi, środki farmakologiczne nie są w stanie opanować bólu…

Wewnętrzne, jest taka jak zawsze, promienna…
Pokaż wszystkie (7) ›