Wpisy użytkownika nomadka z dnia 18 stycznia 2011

Liczba wpisów: 3

gina02
 

Tak, właśnie tak. Muszę uporać się ze śmietnikiem mojej podświadomości, to już wiem. Muszę z nią porozmawiać…

Są we mnie przestrzenie niebezpieczne, omijane szerokim łukiem w codzienności, są we nie wulkany gotowe do erupcji, jest we mnie szkwał i gwałtowna burza… jest łagodność i gwałtowność, jest pasja…

Patrzę w swoje oczy. Jest w nich wciąż oczekiwanie. Wokół nich, umarłe uśmiechy, delikatnie zaznaczyły  swoje przemijanie. Patrzę na usta. W ich kącikach, pomimo wszystko, gorycz zaczyna zaznaczać swoją obecność… Uśmiecham się, odchodzi :).

To był jeden z niewielu naszych wspólnych wyjazdów na wakacje. Nie licząc tych, z bardzo wczesnej młodości :).  Ten, o którym piszę był już po trzeciej operacji Sio. Ona, ja, i wyspa piękna, jak marzenie.
Sio nie umiała jednak odnaleźć tutaj spokoju... Wcześniejsza, tragiczna śmierć przyjaciela, jak czarny kir wisiała nad nami..
Odnalazła radość w morzu, pływała trzymając kromkę chleba w swojej dłoni. Rozmaczający się chleb, w przejrzystej wodzie, wyglądał zjawiskowo. Płynęłam za nią, w masce na twarzy, z zachwytem patrząc na roje ryb, które ją otaczały. Ich łuski nieprawdopodobnie pięknie błyszczały w złocistych promieniach słońca  przebijających się przez błękit Adriatyku... Wieczorem, obserwowałyśmy delfiny, radośnie odbijające się od fal połyskujących złotem zachodzącego słonca...
Sio chciała tańczyć, być naprawdę szczęśliwą...

To był nasz czas... Czas z  zapachem rozgrzanych południowych ziół, z lekką falą morską wieczorem, z porankami pastelowymi i pełnymi nadziei...

Dlaczego teraz o tym myślę?????
  • awatar FoFa: czy ma znaczenie dlaczego akurat teraz? być może ona również wspomina te chwile teraz? a może po prostu przywołujesz te miłe wspomnienia aby udobruchać żal i ból? w sumie to chyba bez znaczenia, najważniejsze, ze pozostały w pamięci takie wspaniałe chwile, które warto wspominać...
  • awatar nomadka: @FoFa: Dziękuję, one teraz bolą, ale może kiedyś znów staną się piękne. :)
  • awatar Coobus: są w tobie wulkany, to prawda... a w ich tle dzisiaj wyspa piękna, jak marzenie
Pokaż wszystkie (4) ›
 

gina02
 
nomadka:
Stolik, wtulony w mroczny kąt krakowskiej kawiarni, pozwalał  na obserwację zdarzeń i osób. Nie zatrzymywał na tym, co mogło być treścią spotkania przy nim właśnie...
Gorzka, czarna kawa i beznamiętne spojrzenie w dal - były moim udziałem.
Witrażowe lampy rzucały różnobarwne refleksy,  w półmroku wnętrza realizm gubił ostre kształty.   I, wtedy, dostrzegłam go... Szczupły, zadbany, siwiuteńki, starszy pan. Usiadł przy sąsiednim stoliku. Długo studiował kartę, zanim wybrał kawę i pączek z lukrem .  Z wyraźnym niepokojem, spoglądał w kierunku wejścia... Patrzyłam więc i ja...
Nagle, zdecydowanym ruchem, będącym wyraźnym dysonansem w panującym tu spokoju, poderwał się. Pospiesznie wyciągnął dłonie, na powitanie... Ona, drobna, w zabawnym kapeluszu, delikatna, nawet - krucha... Z jakimś niepojętym wdziękiem i uśmiechem... Ona, Miłość, w jesiennej postaci, spiesznie zmierzała w kierunku rozpostartych ramion. Delikatne dotknął jej kruchości, oczy ich  zwarły się w niewypowiedzianym, a dłonie splotły wzajemnie ...

Patrzyłam jak zahipnotyzowana, zanim pojęłam, że jestem intruzem…

Serce nie ma lat!  Ono jest wciąż świeże, jest młode :)...

Coby, , chcę wierzyć, że ono nie może ulec wypaleniu.:)
coobus.pinger.pl/m/4723276/dbaj-o-milosc
Pokaż wszystkie (2) ›