Wpisy użytkownika nomadka z dnia 15 stycznia 2011

Liczba wpisów: 5

gina02
 
Wyszła z domu.

- Cześć, Mamuś!
- Pa, kochanie...

Pozostał, jak zawsze, ukrywany niepokój...
Jak wtedy, gdy bardzo nie chcąc, żeby miała cechy jedynactwa, wysyłałam ją w bardzo odległe miejsca, do rówieśników. Chciałam, żeby miała przyjaciół, żeby nigdy nie była sama...Nigdy nie chciałam zaszczepić w niej mojego o nią lęku...

Tym razem jest tak, jak zawsze...
Wracaj bezpiecznie córeczko :).

Tylko serce matki, dziwnie skurczone...
Wieczorem wracam do Sio :).
 

gina02
 
nomadka: Starożytna sentencja chińska - na dzisiaj :).

"Świat pełen jest znajomych,
iluż jest jednak prawdziwych przyjaciół,
którzy znają sekrety naszego serca?"

No właśnie? Iluż ich jest? Czy wogóle są?

Trzeba wiele szczęścia, aby znaleźć prawdziwego przyjaciela, osobę godną zaufania, taką na której można polegać. Przed którą otworzyć można całe swoje serce, stać się bezbronnym i ufnym. Taką, która nie zawłaszczy, nie wykorzysta, nie zrani odejściem niespodziewanym i nieuzasadnionym...

Ufność, tę starszą siostrę bliskości, można zniszczyć jednym słowem, jednym gestem...

Wiem, już to wiem... :(
  • awatar barbarella: Cieszy mnie, że zamieszczasz te chińskie sentencje. Lubie też czytać towarzyszące im myśli. Tyle w nich mądrości.
  • awatar Mid-century modern: ja tez , lubie czytac chinskie sentencje...
  • awatar Bafka: Bardzo pie3kny i bliski mi jest ten wpis....
Pokaż wszystkie (3) ›
 

gina02
 
coobus
 
nomadka > Coobus: Coby, dziękuję za pozdrowienia :). Przyszły w samą porę...
Chcę Cię zaprosić w inną bajkę, na spacer wśród gwiazd :)
  • awatar Coobus: o tak... zupełnie inna bajka. jestem pod jej urokiem. dziękuję
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gina02
 
Dla Barbarelli i Mid-century modern :), skoro lubią, serwuję cd.

Mistrz powiedział: „ Gdy widzisz lepszego od siebie, myśl jak mu dorównać;
Gdy widzisz gorszego od siebie, zastanów się nad sobą samym.”

Ten cytat z  „Dialogów konfucjańskich” jest mi szczególnie bliski.  Wskazuje na mądrość, jaką jest ciągła praca nad sobą,  czerpanie nauki z każdego źródła,  nawet tego które pozornie nie jest tego warte :).

Mistrz Konfucjusz zwykł mawiać, że wśród trzech ludzi kroczących traktem, zawsze znajdzie się dla niego nauczyciel. Przejęłam tę jego myśl, zasymilowałam ze sobą i  wciąż uczę się od tych, których los stawia mi na drodze…

Jestem w drodze…
  • awatar Mid-century modern: no to nadszedl moj koniec!!1chyba sie "pochlastam"...
  • awatar nomadka: @Mid-century modern: z powodu Konfucjusza? Aż tak dramatycznie?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gina02
 

Obiecałam Bafce przepis, znany w naszej rodzinie od czasów II wojny światowej, zakorzeniony w smutnej historii tamtych czasów.

Irena, w miesiąc po swoim ślubie, zostaje wraz z mężem, zabrana do Oświęcimia.
Staje się królikiem doświadczalnym, wykorzystywanym przez pseudonaukowców. Przechodzi przez Ravensbruck. Przez cały okres wojny, nie ma kontaktu ze swoim mężem. W chwili zbliżającego się wyzwolenia polityka eksterminacji nasila się. W kwietniu 1945 dziesiątki tysięcy kobiet zostaje skierowanych w kierunku północno-zachodnim na tzw. marsze śmierci. Jest wśród nich Irena. Jej mąż, po wyswobodzeniu Oświęcimia, wyrusza na jej poszukiwanie. Nie widzieli się kilka lat.

Wyczerpana Irena, oddala się wciąż od Polski. Mąż wędruje jej śladem… Spotykają się, daleko na Północy, by na piechotę wrócić do domu.

Historia kończy się dobrze. Irena, po leczeniu, jest w stanie urodzić trzy córki. To od jednej z nich mam ten przepis i wykorzystuję go! A źródłem jego pochodzenia jest anonimowa Angielka, która wędrowała wraz z więźniarkami i opowiadała im różne historie, dla podtrzymania sił. Gawędziły o gotowaniu na przykład wtedy, gdy były głodne…

Irena, do końca życia, nie chciała mówić o przeszłości. Przepis, był jej własnością, strzeżoną jak rodzinny skarb.  Córki pozwoliły mu pójść w świat, by cieszył innych także :).


Cytrynowe ciasto historią pisane.

Ciasto – biszkoptowe.

4 całe jaja
2 białka
7 dużych łyżek cukru
6 łyżek suchej mąki krupczatki
1 łyżka mąki kartoflanej
1 cukier wanilinowy
Szczypta proszku do pieczenia  ( „szczypta” – znaczy mało )
¼ kostki gorącej margaryny, lub masła
bakalie,
Szczypta soli

Wykonanie:

Ubić pianę z białek na sztywno, dodawać po 1 łyżce cukier,  po jednym żółtka i po trochę, mąkę wymieszaną z mąką kartoflaną i proszkiem do pieczenia. Wlać gorący /gotujący się/ tłuszcz, wsypać bakalie.
Piec w temperaturze 200ºC przez około 10 minut, potem zmniejszyć temperaturę do około 180ºC, piec ciasto jeszcze przez około 30 minut.
Upieczone- zaczyna odchodzić od brzegów tortownicy.

Można je przełożyć dżemem angielskim i polukrować. Zatem teraz ten dżem:

Dżem angielski:

4 jaja
4 sparzone cytryny
32 dag cukru
12 dag masła

Jaja z cukrem wymieszać w rondelku. Trzymać je na wolnym ogniu, wciąż mieszając, aż do momentu rozpuszczenia się cukru. Nie dopuścić do zagotowania masy.

Teraz wsypać skórkę otartą z cytryn, nadal mieszać, nadal rozgrzewać masę.

Dodać masło, a kiedy się rozpuści, stopniowo wlewać sok z cytryn, ciągle mieszając, tym razem aż do zagotowania się masy.
Gotować jeszcze przez 3 minuty.

Ten dżem można przygotować i zostawić w lodówce przez dłuższy okres. Jest pod ręką, gdy potrzebny, wystarczy wyjąć i użyć…


Lukier:

Cukier puder zalać gotującą się wodą. Dodać małą łyżeczkę masła.
Ucierać w porcelanowym naczyniu drewnianą łyżeczką, aż masa stanie się biała.

Dodać sok z cytryny, lub pomarańczy i ucierać nadal, aż masa stanie się gładka.
Wylać na ciasto, rozprowadzić mokrym nożem.

Ja dekorowałam je suszonymi morelami, rodzynkami różnych gatunków, daktylami, skórka pomarańczową smażoną w cukrze. Ale można inaczej. Jeśli nie chcemy, by było dość słodkie, zamiast cukru możemy zrobić polewę np. czekoladową. Masa cytrynowa jest bardzo aromatyczna, słodko – kwaśna, całość pachnie wybornie i nieźle smakuje, zwłaszcza zimą!
  • awatar Wes, kocury i rodzinka: Osobiście a i rodzinnie nie lubimy angielskiej kuchni - jednak z powodów historycznych spróbuję tego ciasta. Historia którą opowiedziałaś to jakby historia mego rodu. Wyklętego tam a tu przyjętego godnie i z sercem. Wszystko przez religię , gdyby nie ona mieszkałbym na wyspach Holenderskich i tam też byłbym szczęśliwy , stało się jednak inaczej. Tam nas nie chcieli a tu stworzono nam prawdziwy dom. Dlatego kocham Polskę. Pozdrawiam , Wes.
  • awatar Sill Valt: Poruszająca historia... z akcentem przepisu, właśnie jakby nie każda przeszłość miała znaczenie, bo czasem nie ma się na nią wpływu, człowiek jest zbyt mały na zazębiające się tryby historii... niechaj to zapiszę i spróbuję zrobić, choć dżem w wykonaniu angielskim jest bardzo ekstra ordynaryjnym... Jajka i dżem? Zdecydowanie powinna być na to inna nazwa! Niby nie jest to daleko, a jaka egzotyka... Serio jednak brzmi i wygląda apetycznie z liter, o ile nie pochwalisz się jakimś zdjęciem tejże potrawy :)
  • awatar nomadka: @Wesley van der Zaret: @Sill Valt: Myślę, że żałować nie będziecie :). Może istotnie masa powinna nazywać się inaczej, ale konsystencję ma zbliżoną do dżemu, jeśli uda się ją wykonać poprawnie. Pod garnek z podgrzewaną masą koniecznie podłóżcie podkładkę, żeby jej nie przypalić /jajka z cukrem!/. Tak, tryby historii często miażdżą ludzkie losy, także dzisiaj.
Pokaż wszystkie (4) ›