Wpisy użytkownika nomadka z dnia 25 lipca 2010

Liczba wpisów: 1

gina02
 
nomadka: Dziwny dzień. Dostrzegam, że coraz częściej rezygnuję z tego, co jeszcze wczoraj sprawiało mi ogromną przyjemność…
Pada…
Krople deszczu na gałązkach i liściach winnej latorośli dobrze obrazują mój nastrój.

Imieniny mamy. Zwykle całotygodniowe, z tańcami i naprawdę radosnym świętowaniem, teraz smutne, nabrzmiałe, jak deszczowy dzień… A jeszcze tak niedawno dom tętnił życiem, śpiewem i radością, obecnością... Tak wiele wydarzyło się w tym czasie, przeminęło…

Kilka dni temu przyjechała moja najmłodsza siostra z mężem i kilkuletnim synkiem, by pomóc zorganizować świętowanie...  Sio była w stanie jedynie zatelefonować...  Bardzo cierpi…

Nie pojechałam z moimi bliskimi tam, dokąd chyba chciałam się udać…  Nie umiałam wyjść poza szarość wewnętrzną, aby z uśmiechem towarzyszyć innym przy wspólnym biesiadowaniu. Nie dzisiaj…

Natomiast Antek, zagarnął mnie całkowicie…

Lubię dzieci. Ich szczerość. Nie udają, są prawdziwe, czasem aż do bólu. Wczoraj mój siostrzeniec oznajmił zaskoczonej babci, że nie jest żadnym DZIECKIEM, bo on przecież jest WNUKIEM! Jest wnukiem, a więc kimś szczególnym!!!
Mały filozof,  zrobił  także wykład na temat dojrzewania; najpierw się jest bardzo młodym, później - tak po 22 roku życia - młodym, aż do 50 roku, kiedy to staje się NORMALNYM, by po 83 rozpocząć STAROŚĆ!!!  
Cóż…

Deszcz coraz bardziej perli się za oknem. Za chwilę muszę wyjść z domu, zupełnie bez przekonania…
Pokaż wszystkie (2) ›