Wpisy użytkownika nomadka z dnia 14 czerwca 2010

Liczba wpisów: 2

gina02
 
nomadka: Minęło 12 dni od mojego ostatniego tutaj pobytu. Mam najwyraźniej problem z zarządzaniem sobą w czasie… Na szczęście z opanowaniem przestrzeni jakoś sobie radzę! Od wczoraj jestem w krainie dzieciństwa…
Wrócić jednak pragnę do ogromnie dla mnie ważnych dni będących prawdziwą ucztą dla ducha i radością dla oczu! Czasu spędzonego z niezwykle fascynującym artystą przez duże A, a równocześnie człowiekiem pełnym pokory i prostoty. Obdarzonym poczuciem humoru i autentyczną radością życia!

W katalogu do jednej z jego wystaw napisano: "Rupnik to artysta koloru. Kolor jest światłem materii świata, którego artysta szuka. Na początku jest blisko zdobyczy awangardy obecnego wieku (chodzi o w. XX), ale jego podążanie artystyczne jest nieustannym poszukiwaniem całościowego znaczenia życia. Życie jest pełne przeciwieństw i w związku z tym jedność nie może zniszczyć różnorodności, usunąć osobowość. Dlatego też kolor Rupnika jest czysty, intensywny, i często jego obrazy są tworzone według zasady kontrastu między kolorami. I jego tworzenie polega właśnie na znajdowaniu harmonii i czaru całości. Oto dlaczego szybko, jeszcze w okresie prefiguratywnym, charakteryzującym się miękkością (giętkością), rozpoczyna się poszukiwanie Oblicza wiecznego i osobowego, które znajduje się u fundamentów wszystkich kultur. Studiuje kultury Indian, starożytnych Słowian, Chińczyków i początki sztuki chrześcijańskiej. Od kilku lat jego tworzenie jest zdecydowanie zaangażowane w relację dialogiczną między zdobyczami sztuki zachodniej i sztuki ikonograficznej. Chodzi tu o ponowne odczytanie punktu widzenia ikonopisa, ale z całym bogatym doświadczeniem malarstwa zachodniego ostatnich wieków. Jego tworzenie łączy tradycję z nowoczesnością. Malarstwo Rupnika zaświadcza nam, że fundamentalne pytanie we współczesnej debacie artystycznej nie może wyczerpać się w konwencjonalnych dylematach, jak np. dotyczących sztuki figuratywnej i abstrakcyjnej. Chodzi więc o ponowne odkrycie sztuki jako służby, jako liturgii…”

Zadanie sztuki  to tworzenie przestrzeni piękna. Ukazanie orientacji materii, pokazanie jej już przemienionej. Zasada twórcza – to miłość, jedyna siła która potrafi łączyć w wolności. Tworzyć życie objawione w różnorodności, a nie monotonii. Gdy ona się realizuje powstaje piękno. Potrzebna nam jest prawda objawiona w miłości, ale i materia, by ukierunkować tę ostatnią, tak by sama stała się pięknem.
Celem sztuki nie jest wołanie o tym, że brak światła, powinna ona ukazać że światło nadchodzi. Inaczej pozostaje /staje się/ oskarżeniem. Sztuka ma ukazać drogę wyjścia… Co wcale prostym nie jest, choćby z banalnego powodu jakim jest kondycja ludzka twórcy. Bywa, że talent uszyty jest na psychice bardziej kruchej niż on sam…
Artysta, obdarzony dużą empatią wchodzi w dramat ludzkości ze swoją, zwykle słabą psychiką. Często staje się to przyczyną tego, że nie może już z niego wyjść… A, pokazać innym wyjście, to także cel sztuki…
No i na koniec jeszcze jedna myśl: przezwyciężanie materii to także droga naszego rozwoju wewnętrznego. Na niej każdy z nas staje się artystą, twórcą.  Spróbujmy skupić się na obliczu osoby przemienionej przez miłość, na jego wyrazie, na świetle spojrzenia… To już nie tkanki, ścięgna, chrząstki, kości czy też nerwy z których jest ono zbudowane. To urzeczywistniona miłość, promienna twarz drogiego nam człowieka.
  • awatar nomadka: Zapomniałam dodać, że O. Marko Ivan Rupnik, początkowo malujący abstrakcję, stał się " :)konwertytą”, twórca przepięknych mozaik.
  • awatar FoFa: zdjęcia pięknie obrazują wpis. zazdroszczę takiego spotkania i podziwiam te dzieła.
  • awatar nomadka: @FoFa: Wpis chaotyczny, to jedynie marne impresje ze spotkania. Dzieła O. Marko są naprawdę wielkie, ostatnio zrealizował ponad 2000m kwadratowych mozaiki w San Giovanni Rotondo, wcześniej - Rzym, Fatima. Niezwykle sugestywne, symboliczne i piękne są jego dzieła, a sam artysta jest człowiekiem nieprzeciętnym!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

gina02
 
nomadka:

“Ciało ludzkie nosi ciężar materii, lub nicości, czyli bezwładu, ociężałości, otyłości. Tę tajemniczą wyższość idei nad materią obserwujemy za każdym razem, gdy kształt kwiatów i drzew, traw wyłania się z ciemnej grudki dążąc do zbudowania własnego ciała, do wyrażenia w nim własnej idei. To samo dokonuje się także w sztuce, która oświeca materię ideą. Wreszcie człowiek czyni to w pracy duchowej nad sobą, budując swoje wyższe ja i przemieniając w ten sposób także swoje ciało. Ciało i materia nie są bynajmniej tożsame, jak się uważa.”

  • awatar Mid-century modern: Fajnie cie znowu tutaj zobaczyc i na dodatek "odswiezona duchowo"..
  • awatar FoFa: kiedyś mi się marzyło zrobić sobie wielki stół a na środku tego stołu ułożyć mozaikę w podobnym stylu, ale to tylko wyobraźnia bo pojęcia nie mam żadnego i mogę tylko podziwiać takie talenty jak ten Mistrz którego prace tu zamieściłaś. Ten drugi obraz mnie po prostu zachwycił. Chyle czoła przed Mistrzem
  • awatar nomadka: @FoFa: To jedynie fragment jego wielkich realizacji. Jest naprawdę wielkim artystą, na dodatek po ludzku nic z tego nie ma. Jest jezuitą. Wierzy, że jedynie w Kościele zyskuje się życie... :)
Pokaż wszystkie (5) ›