Wpisy użytkownika nomadka z dnia 3 maja 2010

Liczba wpisów: 1

gina02
 
„Oddalcie wasze namioty, a zbliżcie serca” – mówi mądre przysłowie nomadycznego ludu Tuaregów, od wieków przemierzających bezkresne pustynie…

W jednym z pierwszych postów /gina02.pinger.pl/m/2026693/jest-smiesznie-/ zamieszczonych na pingerze pisałam o znajomym M. człowieku pasji, życia i przygody, który nagle porzucił wszystko i wyruszył na kilkutygodniową pieszą wędrówkę, z podbeskidzkiego miasteczka do Sopotu… na kawę! Wydawać by się mogło, że decyzja ta była szaleńczą próbą ubarwienia nudnej rzeczywistości. Nic bardziej mylnego…

Bo - droga, to wysiłek, prowizoryczność, niestałość, ciągła zmiana sytuacji. To oderwanie się od „łona” rzeczy w którym żyjemy, od historii codzienności, splotów okoliczności, powinności. Od posiadanych zabezpieczeń… Staje się miejscem konfrontacji z prawdą o nas samych – rodzi kryzysy - przełamuje myślenie o samym sobie… Odrywając od dobrze znanego kurzu codzienności, klimatu pracy, napięć, realiów szarego dnia, od złości stającej się stałym dręczącym towarzyszem, a wypływającej ze źródła niespełnienia, droga pozwala wejść na głębiny jestestwa.
Wędrówka wyrywa  z wypełnionego pospiechem /znanego nam: „nie zdążę”/ życia, które już jawi się jak  przepełniona do granic możliwości walizka… Życia, w którym – bez wyraźnej naszej woli - wszystko co ważne zostaje zepchnięte na peryferie, a ono samo powoli staje się cieniem siebie samego.
Zatem M. podjął trud drogi…Być może po to, by spotkać się z prawdą o sobie i egzystencji, którą od jakiegoś czasu prowadził, by odnaleźć sposób na przeżywanie jej bez rozdarcia i niepokoju, od nowa uchwycić istotę codziennych spraw, która spaja i łączy wszystko, by odnaleźć zagubioną sztukę życia chwilą, tą która teraz trwa…, od nowa odkryć nić przewodnią wciąż jeszcze trwającego biegu… Odrzucić przyzwyczajenie, które zabija, a odświeżyć bliskość, relacje,  znów usłyszeć prawdziwy sens osłuchanych już słów...

Potrzebujemy okresów oddalenia, oderwania od siebie, przestrzeni ciszy i samotności, żeby na pustyni serca, pomimo  „oddalenia namiotów” , zatęsknić do tych, których pozostawiliśmy w oazie naszej codzienności.
  • awatar Mid-century modern: Zapraszam na kawe do Lyon..
  • awatar nomadka: @Mid-century modern: Dziękuję, przyjmuję zaproszenie! Kiedyś, gdy wyruszę w drogę, pewnie z niego skorzystam... Powędruję, by pod powierzchnią zdarzeń, odkrywać ich prawdziwą głębię...
  • awatar barbarella: Jak w Alchemiku Coelho :)
Pokaż wszystkie (10) ›