Wpisy użytkownika nomadka z dnia 23 lutego 2010

Liczba wpisów: 1

gina02
 
Daj mi mądrość umysłu,
otwartość serca,
świeżość poranku,
wrażliwość motyla,
przejrzystość wody,
piękno kwiatów,
bujność roślin,
energię lwa,
nieustępliwość skały.
Spraw, bym każdy dzień wypełnił swoim - Twoim tworzeniem, mądrą działalnością, ciepłem pogodnego dnia, obfitością dobrze zaoranej ziemi. Niech wydam plon dziesięciokrotny, pięćdziesięciokrotny, stokrotny. Póki żyję. Póki jestem istotą żyjącą. Póki jest mój czas...


Słowa te napisał ks. Maliński, od którego uczyłam się dostrzegać to, że w pięknie człowieka, w jego szlachetności, prawości, uczciwości, sprawiedliwości - jest głęboki sens. W szczerej rozmowie, otwartym spojrzeniu, w zapale, żarliwości, bezkompromisowości – także. Że jest on w starciach ze słabością, ograniczonością, głupotą, jest i w próbie zrozumienia siebie samej i otaczającego świata. Dostrzec go mogę w opanowywaniu wybuchów gniewu, brutalności, chamstwa, wulgarności. W zdobywaniu się na obiektywizm, na czasem trudne zrozumienie drugiego. Wiem że jest i w walce z lenistwem, wygodnictwem, czy bałaganiarstwem. Także w dążeniu do porządkowania swojego wnętrza. Że głęboki jest on w ludzkim uśmiechu, radości spontanicznej, w płaczu skrzywdzonego… W pomocy bezinteresownej, trosce o innych, w oburzeniu przeciwko wszelkiej niesprawiedliwości i krzywdzie, w służbie drugiemu, w zaangażowaniu się, poświęceniu dla sprawy. W cierpliwości, mądrości i pracowitości ludzkiej.

Bo jest on we wszystkim co dobre, mądre i piękne.

Jednak wciąż nie umiem dostrzec go w jednym - w ogromie ludzkiego cierpienia… Tracę orientację gdy ogarnia mnie bezsilność …