Wpisy użytkownika nomadka z dnia 11 grudnia 2010

Liczba wpisów: 2

gina02
 
nomadka: Cicho, śnieżnie, biaaaaaało. Trochę wietrznie...

Autobus nr 5, dzisiaj prowadziła maleńka postać w dużych, czerwonych okularach. Drobna, bardzo skoncentrowana Dziewczyna, spokojna i życzliwa... :), :), :).

W domu, orzechy wydobyte z łupinek, wabią :), kuszą...

Pachnie świeżymi ciasteczkami z wisienką - jeszcze nie świątecznymi :).

Mój osobisty dziadek do orzechów głoduje :( już chyba od dwóch lat...
  • awatar Parole: koniecznie trzeba go nakarmić, głód mu z twarzy bije;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gina02
 
nomadka: Sio śpi cichutko. Wzięła tabletki.

Na jej prośbę porządkuję szpargały.. Zdumiona odkrywam list, który napisałam wiele lat temu… Prosiła też,  żebym zniszczyła część korespondencji e-mailowej.  Sama już tego uczynić nie potrafi. Nie umiem, jeszcze nie. To - listy do Przyjaciela, mądre i głębokie, piękne…

Opis ostatniego rezonansu nie pozostawia nadziei.

Wczoraj, przez moment miałam wrażenie, że wszystko jest złym snem. Zawędrowałyśmy nawet do piwniczki Sio. A tam, jak w pracowni alchemika: butle różnego rodzaju; winko z dzikiej róży, nalewka aroniowa, miodowa, soki do zlania itd. Tak, jakby Sio jeszcze wczoraj w niej gospodarowała. Na półkach cudowności: płatki róż w syropie, róża w galaretce, rajskie jabłuszka – to tylko niektóre z dzieł jej pracowitych rąk. Szukała przywiezionej z Chorwacji, z półwyspu Peljesac, nalewki - prezentu od franciszkanina samotnie mieszkającego w klasztorze na wysokim wzniesieniu, u podnóża Góry Żmijowej. Razem podziwiałyśmy przepiękny widok rozpościerający się z tego miejsca na adriatyckie wyspy. Nalewkę miałyśmy wspólnie wypić… Kiedyś, jak będzie zdrowa…  
Sio uparła się, by podarować mi rajskie jabłuszka. Dłońmi namacała półkę, wzięła słoik i wcisnęła do mojej torby…Rajskie jabłuszka to taka nasza wspólna tajemnica, z czasu górskiej samotni… Zrobiła je jakiś czas temu dla Przyjaciela. Zdążył je skosztować, zanim tragicznie odszedł na zawsze. Są więc jakby symbolem tej przyjaźni i czasu, który minął.

W drodze do domu, jabłuszka „zamieniły się” w buraczki w zalewie octowej… :)

Cichutko czuwam nad jej snem. Myśli uciekają do wspólnie spędzonych, chwil. Jest ich wiele, zbyt wiele...
Pokaż wszystkie (9) ›