Wpisy użytkownika nomadka z dnia 21 listopada 2010

Liczba wpisów: 1

gina02
 
nomadka: Chciałabym napisać coś dobrego, optymistycznego, lub choćby jedynie pogodnego. Nie dzisiaj. Nie umiem.

Oczy Sio, choć nadal błękitne, nie widzą już piękna, które tak kochała. Żaden dźwięk nie może przynieść ukojenia. Fizycznego głodu nie zaspokoi ulubiona potrawa...

Tylko drżące, wychudłe dłonie, szukają ciepła obecnych. Słowa bolą fizycznie, wyartykułowane z trudem dźwięki, nie są w stanie oddać ich znaczenia...

Bezradność napina nerwy do granic wytrzymałości...
Łzy są takie trudne do przełknięcia...

Od kilku dni jestem blisko Niej. Chciałam opowiedzieć o moim Krakowie z ostatniego weekendu, o Skałkach Twardowskiego, o niezwykłym Zakrzówku, zachodzie słońca skąpanym w Wiślanych wodach, na który patrzyłam z tarasu z pięknej Willi Franca, popijając coś dobrego. Niezwykle plastyczna sylwetka klasztoru kamedułów na Bielanach, ostro odcinała się od przejrzystego nieba, nieco dalej Babia Góra piętrzyła się na horyzoncie, na lewo od niej delikatnie zarysowywała się koronka tatrzańskich szczytów. A w dole spokojnie płynęła Wisła. Rozbarwione błękitem i delikatnym różem niebo, przecinały ostre smugi pozostawione przez samoloty schodzące do lądowania na Balicach. Chciałam zatrzymać w sobie ten magiczny moment, pragnęłam by jego piękno przeniknęło gdzieś bardzo głęboko w moje wnętrze...

Wszystko wyblakło. W jednej chwili... Stało się nieistotne.
Za chwilę znowu biegnę do Niej...
  • awatar tannat: ma Ciebie...to wiele, bardzo wiele...
  • awatar nomadka: @tannat: I tak i nie. W cierpieniu zawsze jesteśmy sami. Obecność tych, których kochamy czasem nawet sprawia ból. Ona nie lubi jak cierpię, a ja nie zawsze potrafię ukryć to co czuję...
  • awatar FoFa: robi się coraz smutniej, ale jedyna pociecha w tym, że jesteś. To chyba w znacznej mierze rekompensuje jej całą tą tragedię. Ja mogę się tylko pomodlić za Was
Pokaż wszystkie (19) ›