Wpisy użytkownika nomadka z dnia 11 listopada 2010

Liczba wpisów: 1

gina02
 
nomadka: Wróciłam w niedzielę z krakowskiego domu, w którym zawsze odnajduję pokój i ciszę, tę najprawdziwszą, taką która rodzi się głęboko we wnętrzu. Mogę w niej usłyszeć siebie…

Rozmyślam o treściach, którym poświęciłam kilka ostatnich dni, dumam sobie o kulturze poddanej reżimowi uczuć. Uczuć, tych często nie nazwanych, ignorowanych, lub nadmiernie rozbudowanych, eksponowanych, które - jeśli zostaną pozbawione  inteligentnego zarządzania, rozeznawania - mogą  stać się dominujące, a nawet spowodować zupełną bezbronności wobec nich,  każdego z nas.

Mogą wynikać z wychowania, lęków, negatywnych doświadczeń, nawet przemocy kiedyś doznanej, nie muszę więc być odpowiedzialną za uczucia - w tym sensie, ale na pewno nikt nie zwolni mnie z odpowiedzialności za postawę, jaką przyjmuję dzisiaj wobec nich. Zatem myślę, że trzeba uznać i definiować każdego dnia na nowo swoją odpowiedzialność za nie,  z pełną świadomością kształtowania swojej wrażliwości moralnej. Monitorować ich sferę, by nie stały się czymś co ciąży innym, przeszkadza w budowaniu relacji.
To taka permanentna praca nad sobą, wcale nie nudna! Bo każdy z nas ma w sobie ogromne pokłady różnorodnych uczuć i emocji. To bogactwo niezwykłe.
Potrzeba maksimum inteligencji i wolności, by uczyć się z każdej okoliczności życia, w każdej jego fazie, od wszystkich i z wszystkiego, wykorzystując w tym celu również uczucia te - niekochane …

Jutro znowu jadę do Krakowa…
  • awatar tannat: "moje" miasto, moja durna młodość, moje studia, "moje" uliczki i deptaki nad Wisłą...jedna nazwa a tyle emocji i wspomnień
  • awatar nomadka: @tannat: Zatem pozdrowię je jutro od Ciebie, dobrze?
  • awatar ponurnik: ...ladnie napisane...ale to tylko pobozne zyczenia,zludne...ludzie przestali nad soba pracowac juz dawno temu...bezpowrotnie,wszystko na to wskazuje :(
Pokaż wszystkie (7) ›