Wpisy użytkownika nomadka z dnia 29 stycznia 2010

Liczba wpisów: 2

gina02
 


przeglądam je; bawełniane, jedwabne, pastelowe i nie... Chcę by podkreślały niezwykły błękit Jej oczu... Te oczy były w moim życiu od zawsze - piękne, dobre, pełne miłości, śmiejące się zwykle z tego, co mnie już przerażało... Odważne. Mądre. Wrażliwe na cierpienie innych. Umiejące dostrzec najmniejsze piękno.

Jej oczy - to także najpiękniejsza historia mojego życia.

Teraz szukam dla niej chusteczek...
Okrutna choroba zniszczyła jej przepiękną twarz, osłabiła ciało, zmęczyła psychikę, ale nie złamała ducha...

Moja Siostra - bardzo cierpi...
Ja - też...
  • awatar Mid-century modern: Nie jestescie samotne w tym cierpieniu, ja cierpie z wami.Przekaz pozdrowienia siostrze od nieznajomego, dla ktorego jej i twoje cierpienie jest bliskie jak wlasnej siostry..
  • awatar Parole: wybieraj powoli, z namysłem. muszą być idealne.
  • awatar nomadka: @parole: tak właśnie... :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

gina02
 
coobus
 
nomadka > Coobus: Dziękuję Tobie za ciepły, pełen niezwykłego wdzięku świat wierszy! Dziękuję za to, co napisałeś, za pragnienie stworzenia wiersza dla Niej... Ona kocha piękno, a więc i poezję. To chondrosarcoma, bardzo złośliwa, rzadki rak chrząstek i kości twarzy. Naświetlania a paryskim Instytucie Fizyki Jądrowej nie dały upragnionych rezultatów. Kiedyś była niezwykle piękną wesołą dziewczyną o perłowych włosach /jak ta z piosenki, chyba Omegi/.Dzisiaj nie ma włosów, ale to jest w sumie najmniej ważne. Jeszcze raz Ci dziękuję za dobro, za przyjazny, przytulający zranione serca kącik na Pingerze... Bądź zdrów i niech poezja perli się nadal we wrzosach i w Twojej codzienności. Grażyna
  • awatar Coobus: nie znam jej, a przecież... mocno mnie to trafiło, co napisałaś. cieszymy się, oddychamy bez lęku, kochamy, i nagle... życie nas uczy pokory, przenosi nas w inny wymiar. bezsilność, chyba tym słowem nazwę ten wymiar. w tym świecie różówych cukierków uciekam na swój sposób od banałów, od szablonu, któremu zresztą przyznaje rację bytu, cieszę się gdy trafiam na kogoś kto przywraca mi wiare w ludzi. cieszę się, że Cie poznałem. Krzysztof, skoro już...
  • awatar nomadka: Tak, istotnie, ten wymiar to bezsilność, boli najbardziej. Współcierpienie, współodczuwanie tych którzy kochają i chcieliby odwrócić los... Towarzyszyłam jej na Banacha w Warszawie trzykrotnie. Przechodziła tam trudne operacje, po których wciąż od nowa budowałyśmy nadzieję. Byłam pełna buntu, bólu, ona - nie. Z łagodnością i pokorą przyjmowała wszystko czym niespodziewanie obdarował ją los. Jej niezwykłość polega na tym, że troszczy się bardziej o innych niż o siebie. Także teraz, jeśli tylko ból pozwala jej oderwać się od siebie chociaż na chwilę. Dziękuję, że mnie wysłuchałeś, że mogłam napisać to Tobie, tak sympatycznie uśmiechajacemu sie z avatara :)
  • awatar Coobus: @nomadka: jeszcze tylko dla jasności: nie ja jestem na avatarze, mój avatar tak jak u większości osób oszukuje, nie jestem takim macho. przez te 777 dni chyba dwukrotnie ujawniałem twarz we wpisach dla znajomych, ale nie chce tego robić, pinger jest moim innym wirtualnym światem w którym kryję się przed światem rzeczywistym, gdzie pojawiam się, tak jak i moje wiersze, w tajemnicy przed bliskimi. przed żoną też. pisanie wymaga chocby wąskiego marginesu swobody, choćby takiej naciąganej. dobranoc Grażynko
Pokaż wszystkie (4) ›