Wpisy użytkownika nomadka z dnia 24 listopada 2009

Liczba wpisów: 4

gina02
 
Dobrej nocy życzę sobie i Wam z nad kieliszeczka pysznej, w kolorze głębokiego burgunda,  aromatycznej nalewki z aronii... Dzisiaj, po raz kolejny doświadczyłam, że wokół nas jest wielu dobrych, życzliwych ludzi, że świat, pomimo tego co głosi siejąca lęk i niepewność, bezkompromisowa propaganda, jest zupełnie inny. Znowu ktoś dobry, chce pomóc potrzebującemu tej pomocy. Na dodatek robi to zupełnie bezinteresownie… Doświadczam wielu takich gestów od momentu w którym stanęłam przed czymś, co wydawało mi się być murem nie do przebycia… Ten mur wciąż jeszcze nie został rozebrany, ale pokazał że dobroć i solidarność nie jest jedynie fikcją, jakąś imaginacją idealistycznej wyobraźni. Jest realna, zamieniona w fakty… A to rodzi nadzieję.
Jestem kilkaset kilometrów od domu, ale jestem w domu, bo otaczają mnie ludzie miłości pełni, ludzie którzy nie znają pojęć; egoizm, egocentryzm, narcyzm… Spalają się dla innych. Czynili tak przez całe swoje trudne dorosłe życie.
Kilka dni temu rozmawiałam o bliskim mi kiedyś człowieku, który przez narcyzm właśnie zniszczył nie tylko swoje życie. Ten niezwykle zdolny młody naukowiec, dr nauk ścisłych z doskonałą znajomością kilku języków zachodnich, wyjechał na stypendium do prestiżowej amerykańskiej uczelni. Początek piękny, finał niestety nie. Uczelnia po 2 latach nie przedłużyła z nim kontraktu, a on nie umiał pogodzić się z porażką, nie wrócił do pracy w Polsce, gdzie też zostawił rodzinę. Wybrał wolność pod kalifornijskim niebem… Od kilku lat śpi w kartonie pod mostem… Zabrakło mu pokory, odwagi by przyjąć porażkę i przyznać się do niej przed światem, być może nawet poprosić o pomoc? Być może zabrakło wiary w to, że znajdzie się ktoś, kto udzielić jej zechce. Nie wiem, nie rozumiem… A może zabrakło wiary w miłość?
Jak dobrze jest być wśród tych którym się ufa, jak dobrze widzieć miłość w oczach bliskich osób… i życzliwy uśmiech. Wtedy powraca wiara, w to że nie ma takiej trudności, której nie sposób pokonać.
Kiedyś przeczytałam, że gdy miłość umiera, świat oziębia się...Wtedy pewnie zamarzają ludzkie serca...
  • awatar kotka na dachu: coś mi się zdaje, że ktoś tu spać nie może ...
  • awatar nomadka: @kotka na dachu: Może, ale ... nie może!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gina02
 
Mam przed sobą długi artykuł i wyjątkową niechęć żeby nad nim pracować... Ratuuuuuunku!!!!
Robię mnóstwo zupełnie niepotrzebnych rzeczy, angażuję się na wielu frontach, żeby... No właśnie, żeby co? Przecież obiecałam, że zrobię... :( Dotrzymam słowa, prawda?
  • awatar oszukana: Całe życie to samo... Ja, żeby nie robić tego co muszę, robię pranie ręczne. A potem to jestem już zmęczona. I tak do oporu.
  • awatar kotka na dachu: jak zawsze dotrzymasz a potem będziesz niewyspana :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gina02
 
Jedna z moich przyjaciółek powiedziała kiedyś, że czuje się jak straż pożarna, wciąż gasi jakieś pożary i - zmieniła diametralnie swoje życie.
Czasem wystarczy uświadomienie sobie problemu...
Teraz nie gasi już pożarów, ale celebruje codzienność... Bo potrzebujemy pięknego przeżywania naszego tu i teraz, prawda?
  • awatar nomadka: @Wiewiór: Trudne, ale nie niemożliwe :)!
Pokaż wszystkie (1) ›