Wpisy użytkownika nomadka z dnia 11 listopada 2009

Liczba wpisów: 2

gina02
 
Zamieszczona wczoraj informacja zainspirowała mnie do poszukiwań wiadomości na temat równie odważnych i zdeterminowanych kobietach, w obszarach bliższych nam kulturowo niż Japonia. I wtedy przyszły mi na myśl postacie pań z Dzikiego Zachodu, muz szalonych desperados, kobiet  które często chwytały za broń i wyruszały na swojego rodzaju krucjatę, przeciwko komuś, kto zburzył im spokój i równowagę… Kobieta z koltem w dłoni, szukająca zemsty za zamordowanie kogoś bliskiego jej sercu, albo rabująca dyliżanse i pociągi, przemierzająca konno bezkresne pustynie Arizony, pokonująca górskie przełęcze, to wizerunek słabej płci, która wcale słabą jak widać  nie jest.

Calamity Jane czyli Jaśka Dopust Boży, a ściślej Jaśka Nieszczęście - szczególnie dla tych którzy stawali na jej drodze – konwojowała dyliżanse i napadała na nie równie często.  A że ubierała się po męsku, słusznie brano ją za niebezpiecznego rewolwerowca. Kiedy służyła jako "scout" w penetrującej Góry Czarne armii generała Crooka, pewien pułkownik doznał szoku ujrzawszy ją kapiącą się razem z kolegami w strumieniu, bez żenady i bez łaszków . Widywano ją i respektowano w saloonach, w których też piła jak smok. Ale kiedy w Deadwood wybuchła epidemia czarnej ospy i porządni obywatele zostali bez pomocy, to właśnie Calamity Jane była tą osobą, która z litością niosła pomoc w nieszczęściu; wędrowała od domu do domu jako pielęgniarka, za zwykłe "dziękuję".
Inna, "królowa bandytów" to Myra Belle Starr (Bella Starkey, gruntownie wykształcona i pochodzaca z dobrej rodziny, kradła bydło i konie, napadała na banki i dyliżanse. Zawsze chodziła w kapeluszu ozdobionym wielkim piórem, uzbrojona w jeden lub dwa rewolwery. W saloonach piła, paliła opium i wszczynała awantury.
Jest ich bardzo wiele, tych znanych i tych o których historia nie pamięta. Pań, które trudno "jakoś" nazwać: historyczne szulerki, bandytki, gangsterki, rewolwerówki?  Pięknych i mniej urodziwych, szalonych i odważnych, zawsze jednak awanturnicze życie wybierających… Na pewno niekonwencjonalnych…

Te, już historyczne postacie, pochodzą z innego niż nasz kręgu kulturowego. Jednak wystarczy udać się na bieszczadzkie bezdroża by spotkać prawdziwe damy naszego Dzikiego Wschodu, kobiety które musiały z odwagą podejmować codzienną walkę o przetrwanie w zdecydowanie zdominowanym przez mężczyzn świecie osadników, w którym często trudno było dopatrzyć się człowieczeństwa. One, walcząc, nie traciły swej kobiecości… Warto posłuchać ich wspomnień snutych przy ognisku, popijając doskonałą żurawinówke  pod bieszczadzkim niebem, tym niezwykłym baldachimem z błyszczących jak nigdzie indziej, gwiazd…
  • awatar Wes, kocury i rodzinka: Mówią że baba to do garów , jakże się mylą . Każdy człowiek powinien tam iść gdzie jemu i tylko jemu jest najlepiej. Ja osobiście wybrałem jeden z najcięższych zawodów bo chciałem , Szczęście moje była nauczycielką (matematyk,fizyk). W domku jednak to ja siedzę przy garach i sprzątam a szczęście moje maluje, kładzie kafelki i robi dziury w ścianach na kołki. I tak powinno być , każdy idzie tam gdzie mu najlepiej. A idąc dalej mój dziadek zawsze powtarzał znajdź sobie taką pracę abyś nie musiał chodzić do roboty . I TO JEST TO ! ! !
  • awatar tannat: zawsze były mi bliskie, obie...może też z powodu nadwyżki testosteronu
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gina02
 



Wzywa mnie wiatr, muszę wyruszyć w drogę! Zostawiam piosenkę i życzenia by dobre i piękne chwile trwały ... i do...?
Pokaż wszystkie (1) ›